Pierwszy transseksualny poseł w historii polskiego Sejmu
Wyniki wyborów do z 63,87 proc. obwodowych komisji wyborczych wskazują, że w okręgu nr 13 Ruch Palikota zdobył 8,71 proc. głosów i wprowadził do Sejmu jednego posła - Annę Grodzką.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Wyniki wyborów do z 63,87 proc. obwodowych komisji wyborczych wskazują, że w okręgu nr 13 Ruch Palikota zdobył 8,71 proc. głosów i wprowadził do Sejmu jednego posła - Annę Grodzką.
Wyborcza: Zadowolony ksiądz biskup z wyników wyborów?
Według cząstkowych danych PKW z 93,05 proc. obwodów wyborczych, PO uzyskała w niedzielnych wyborach parlamentarnych 38,96 proc., PiS - 30,03 proc., Ruch Palikota 9,94 proc., PSL 8,55 proc., a SLD 8,19 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 48,63 proc.
Będzie to pierwszy i - być może na długo - jedyny pomnik Jana Pawła II w Rosji. Z dłonią na księdze, z napisem „Na początku było słowo”.
Według niepełnych jeszcze obliczeń, w wyborach do Sejmu PiS uzyskało łącznie 14 057 głosów, PO - 5030 głosów, Ruch Palikota - 766 głosów, PSL - 396 głosów, SLD - 323 głosy, a PJN - 212 głosów. PiS wygrał wygrała z ogromną przewagą w okręgu wyborczym Chicago (obejmującym także kilka innych miast Środkowego Zachodu), gdzie zdobyła 9096 głosów (79,93 proc.). Jest to prawie 6 razy więcej niż dostała PO - 1547 głosów (13,59 proc.). PSL otrzymało 2,57 proc. głosów, a Ruch Palikota - 2,23 proc.
Palikot gratulował też Donaldowi Tuskowi. - To wielki sukces; uznanie i gratulacje dla PO. Tym bardziej w trakcie drugiej kadencji, to PO powinna mieć trochę odwagi na śmiałe działania, czyli nie PSL - mówił i podkreślał, że powinno dojść do refleksji. – Co można zrobić z PSL-em? Jak można sobie wyobrażać reformę KRUS-u? - pytał się.
Tomasz Terlikowski napisał, że idziemy na wojnę w obronie naszych wartości. Trudno się z nim nie zgodzić. Polacy z jakiegoś powodu zagłosowali na populistyczno-antyklerykalną partię człowieka, który cały swój polityczny kapitał zbił na skandalach i budowaniu nienawiści do Kościoła katolickiego oraz chrześcijaństwa. Jednak polska odmiana zapateryzmu (z racjonalnym programem gospodarczym a nie socjalistycznym bajdurzeniem z Hiszpanii) istnieje. Nie jesteśmy wolni od prymitywnej nienawiści do krzyża, Jezusa Chrystusa i Jego nauki. Nie sądzę by czekała nas rewolucja znana z Hiszpanii. Rola Kościoła w Polsce jest inna niż ta jaką miał w Hiszpanii za rządów Franco. Polacy nie są wciąż tak zeświecczeni i zdemoralizowani jak Hiszpanie, którzy łatwo poparli zabijanie dzieci nienarodzone i zniszczenie instytucji małżeństwa. Dziś Palikot przekroczył pewien rubikon. 3 miliony ludzi poparło radykalny, antychrześcijański program. Palikot jest jednym z najbardziej medialnych gwiazdorów na scenie poli
Pacewicz wyraźnie nie wie, czego spodziewać się po Palikocie, widać w jego tekście pewne wątpliwości, ale... jednocześnie nie pozostawia wątpliwości, że wejście tego człowieka do Sejmu traktuje jako wydarzenie pozytywne. - Wojna z homofobią. Ustawa o związkach partnerskich. Liberalizacja kontrskutecznej ustawy antynarkotykowej. Ułatwienie życia i pracy kobietom. Refundacja in vitro. Liberalizacja prawa antyaborcyjnego. Debata o nadmiernych przywilejach Kościoła - to mogą być kolejne zyski demokracji z Palikota – zachwala Pacewicz.- Sejm z Palikotem będzie żywszy, ciekawszy, weselszy - i to też się liczy. Gorzej, gdyby okazał się głupszy - jeśli Palikot będzie nadużywał retoryki antyestablishmentowej, na której wjechał do Izby. Także jego radykałowie szlachetnych spraw muszą wykazać się uporem i realizmem zarazem. Nie tylko krzyczeć, ale i rozwiązywać problemy – uzupełnia wicenaczelny „GW”.
- Pyrrusowe zwycięstwo Platformy Obywatelskiej, porażka PIS-u, sromotna porażka SLD. Pewnie nikogo, kto zna moją publicystykę, nie zaskoczy, że jest to bardzo zły wynik dla Polski. W najlepszym wypadku czeka nas dalsze marnowanie szans. Nie wierzę, żeby Platforma nagle znalazła w sobie impulsy, żeby zacząć robić pozytywną robotę poza przejadaniem unijnych pieniędzy i zapewnianiem sobie podtrzymywania jeszcze przez jakiś czas słupków sondażowych.
- Szacunki wyników nie są dla nas korzystne. Cóż, trzeba sobie powiedzieć, że znaczna część społeczeństwa uznała, że tak jak jest, jest dobrze. My zachowujemy naszą postawę, nasze przeświadczenie, że Polska wymaga daleko idących zmian – podkreślał Jarosław Kaczyński.
Pierwsze słowa, które cisną się na usta po informacji o trzecim wyniku – według sondażu OBOP Ruchu Poparcia Palikota są niecenzuralne. Nieco tylko lepiej wyglądają wyniki Homo Homini. W dniu papieskim Polacy uznali za trzecią (w najlepszym wypadku piąta, ale nadal parlamentarną) siłę w Polsce człowieka, którego jedyną zasługą są bezwstydne ataki na Kościół, a jego ludzie to m.in. facet, który określa się mianem kobiety, kobieta, która zrobiła karierę na propagowaniu zabijania dzieci, a także mężczyzna, którego jedyną zasługą jest to, że lubi innych mężczyzn. A to wszystko uzupełnione lokalnymi watażkami i ubekami spod znaku urabowego „Nie” i „Faktów i mitów”. W dniu papieskim Polacy wybrali PO, czyli partię, która opowiada się za zabijaniem dzieci nienarodzonych, zapowiada przyznanie parom homoseksualnym części uprawień małżeńskich, a także odbiera rodzicom prawo do wychowania własnych dzieci.
PO w sondażu Homo Homini dla Polsat News uzyskała 34,9 proc. głosów, PiS - 29,6 proc., a SLD - 12,8. Na czwartym miejscu uplasowało się PSL z poparciem 9,9 proc. wyborców. Ruch Palikota jest dopiero na piątym miejscu z 8,6 proc. głosów poparcia. Podobnie jak w badaniu TNS OBOP dla TVN i TVP, inne partie nie weszły do Sejmu.TPT/Onet.pl
Lider Ruchu Palikota dodał również, że wynik wyborów pokazał, że Polacy chcą państwa, w którym "wiara jest prywatną sprawą każdego człowieka, w którym obywatele a nie działacze podejmują decyzję". - Miliony Polaków marzą o takim państwie. To wspaniała wiadomość dla wszystkich polaków – dodał.
- Nie zamierzamy zaprzestać budowy silnej partii. Mamy już prężne koła w połowie Polski, silni jesteśmy zwłaszcza w Wielkopolsce – powiedział portalowi Fronda.pl Janusz Korwin-Mikke zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów. – Problem w tym, że nie ma nas w dużych miastach. Musimy je zdobyć.
W ciągu najbliższych godzin dowiemy się czy utrzyma się u władzy rząd PO-PSL, czy – ze względu na wysoki wynik ugrupowań radykalno-lewicowych – kryzys w państwie się pogłębi. Wynik PiS to następstwo zamknięcia się tej partii w strategii „tylko my”. Nasze wyniki skomentuję po zapoznaniu się z danymi PKW (w tym z wyborów do Senatu), bo dopiero one – w tak nietypowej sytuacji jak start na połowie terytorium kraju – pozwolą na rzeczywistą analizę.