Wiadomości
Wczoraj Miłada Jędrysik w „Wysokich Obcasach” wkurzała się, że kobieta, która na blogu pisała, że najlepszym miejscem dla niewiasty jest domowe ognisko, zmieniła zdanie i postanowiła wystartować w wyborach (a raz wyrażonej opinii zmieniać nie wolno!). Dziś Wojciech Szacki pisze w GW, że PiS schował się za paprotkami, które są „naganiaczkami”. Wczoraj „inteligencki głos w Twoim domu” zestawił zdjęcia aniołków z posłankami Fotygą czy Sobecką, pytając, który PiS jest prawdziwy. Rzecz jasna takich pytań nie zadawano gdy koło Napieralskiego tańczyły blondyneczki, które pewnie powinni być jak rozumiem senyszynami. Tak, Wyborcza ma znów powód by troszkę poszczypać Kaczora, który według „mesjasza lewicy” nienaturalnie wygląda w towarzystwie pięknych kobiet bo sam żony nie miał. Na dodatek GW może trochę pogrzebać w przeszłości kandydatów i powyciągać im teksty publicystyczne sprzed kilku lat. Ja oczywiście się temu nie sprzeciwiam. To nie ja jestem lustrofobem.