Cząstka Ciała Bożego w Sokółce
Na pytanie co przypomina kształt Cząstki Ciała Bożego w Sokółce, ksiądz Gniedziejko mówi, że dla niego to kontury Polski, ale może być to również ludzki embrion - pisze Jarosław Wróblewski.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Na pytanie co przypomina kształt Cząstki Ciała Bożego w Sokółce, ksiądz Gniedziejko mówi, że dla niego to kontury Polski, ale może być to również ludzki embrion - pisze Jarosław Wróblewski.
Milczenie wokół słów Benedykta XVI wypowiedzianych 1 czerwca w mediolańskiej La Scali co najmniej zastanawia. Ich waga jest z pewnością nie mniejsza od tych, które papież wypowiedział we wrześniu 2006 r. w Ratyzbonie na temat dialogu z islamem. Miejsce wypowiedzi też znaczące – najsławniejsza opera na świecie. I audytorium: artyści najwyższego formatu, politycy, biznesmeni, a pośrednio także wszyscy uczestnicy Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie – prawie milion osób! Dlaczego więc słowa papieża tym razem nie wywołały takiej fali komentarzy, jak te sprzed sześciu lat? Czy okazały się aż tak niewygodne dla budowniczych nowej europejskiej utopii?
Przeistoczenie, podczas którego Chleb i Wino stają się prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa jest jednym z filarów naszej wiary. Coraz więcej osób jedna wątpi w prawdziwość przeistoczenia. Dym racjonalizmu przesłania światło wiary chciałoby się powiedzieć. Co roku Kościół przypomina o istocie Eucharystii obchodząc wiato Najświętszego Ciała i Krwi. Można też powiedzieć, że sam Bóg o tym przypomina od wieków poprzez liczne cuda związane z Eucharystią.
- Dla nas to dzień wolny od zajęć, dzień, w którym łatwiej możemy się zorganizować. Może i dla katolików to ważne święto, a dla nas to moment, w którym mamy możliwość poinformowania o problemie, który jest niezwykle istotny, wokół którego panuje zmowa milczenia, czyli o pedofilii wśród księży – tłumaczy powód happeningu Maciej Psychem Smykowski ze Stowarzyszenia Ateistycznego Śląsk. I można by mu nawet uwierzyć, gdyby nie pewien drobiazg. Otóż, gdyby Smykowski rzeczywiście interesował się problemem pedofilii, to wiedziałby, że o wiele więcej dzieci jest wykorzystywanych przez nauczycieli, niż przez księży (może zatem happening w Dzień Nauczyciela)... Gdyby zaś chwilę pomyślał, to zrozumiałby, że prowokowanie katolików w dniu jednego z najważniejszych ich świąt nie jest metodą na załatwienie sprawy (bo każdy przypadek pedofilii jest zbrodnią), ale na to, by uznać ją za wymysł ateistów.
Trzy nowe dokumenty miały być, według dziennikarzy włoskiej gazety, dostarczone do redakcji z krótką notatką, że jest jeszcze wiele papierów, które będą wyciekać. Wyciek ten, zdaniem większości obserwatorów, potwierdza formułowaną od dawna opinię, że Paolo Gabriele nie mógł samodzielnie przeprowadzić tak szeroko zakrojonej akcji, i że spisek obejmował także inne osoby, prawdopodobnie bardzo wysoko postawione w Stolicy Apostolskiej.
Sodomia jest określeniem grzechów rozwiązłości seksualnej. Wyjęcie z tej grupy zachowań homoseksualnych wynika ze społecznego przyzwolenia na postawy i zachowania homoseksualne. W moralności katolickiej akty homoseksualne były i są włączone w grupę określaną mianem sodomii. Kontekst biblijny wskazuje wręcz na to, że właśnie takie postawy stanowiły zasadniczy trzon grzechu sodomii, wraz z pedofilią. Biblia natomiast nie łączy - przynajmniej w kontekście Sodomy - zoofilii z postawami i działaniami homoseksualnymi. Oznacza to, że wyjaśnienie obecne w Wikipedii pozostaje bez związku z pierwotnym znaczeniem terminu. Rację zatem miała młodzież modląca się o wyzwolenie społeczeństwa z sodomii, jako że akty homoseksualne w ramach moralności katolickiej mogą być tym terminem określane.
Początkowo pozew - który wpłynął w kwietniu 2011 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie - skierowany był przeciwko Konferencji Episkopatu Polski, jej ówczesnemu sekretarzowi bp. Stanisławowi Budzikowi oraz rzecznikowi ks. Józefowi Klochowi. Wezwany przez sąd do uzupełnienia opłat poseł, po bezskutecznym zażaleniu, zredukował swoje roszczenia do ks. Józefa Klocha.
Dziś przeszedł ulcami Warszawy po raz kolejny Marsz dla Życia i Rodziny. Przemysław Babiarz odczytał tysiącom zgromadzoanych list Ojca Świętego Benedykta XVI, w którym „zapewnia wszystkich małżonków o pamięci w modlitwie, wypraszając, by w każdej polskiej rodzinie był podtrzymywany żywy płomień wiary, miłości i zgody, jako największe i najbardziej cenne dziedzictwo”. Zdjęcia Jarosław Wróblewski.
List nuncjusza apostolskiego w Polsce arcybiskupa Celestino Migliore do watykańskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone na temat Radosława Sikorskiego i polskiego rządu skandalicznie zachowujących się wobec ojca Tadeusza Rydzyka ujawniono w wydanej we Włoszech książce „Jego Świątobliwość” Gianluigiego Nuzziego.
Ktoś poczuł się zdezorientowany, czytając w Ewangelii św. Jana słowa, którymi Pan Jezus zwrócił się do swoich uczniów: „Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie” (J 13,33). Przecież Pan Jezus był Żydem, Żydami byli również Jego uczniowie. O jakich zatem Żydach mówi On w tym zdaniu?
Kościół nie zgodził się, by nad książnicą czuwał papież Polak, bo na półkach z książkami mogą czaić się różne, także antypapieskie pozycje.
- Czy mogę z moim chłopakiem mieszkać przed ślubem? - pyta mnie już kolejna młoda dziewczyna. - Chodzi oczywiście o mieszkanie bez seksu - zapewnia.
Promulgowany 34 lata temu (25 lutego 1978 r.) przez tę dykasterię dokument został oficjalnie opublikowany ponad tydzień temu w kilku głównych językach europejskich ze wstępem jej obecnego prefekta, kard. Williama Levady. Teraz ukazał się jego polski przekład, zatytułowany: „Rozeznanie objawień i przesłań”.
Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej przypomniał jedenastu synom św. Franciszka, w jaki sposób założyciel ich zakonu dbał o fizyczną, cielesną obecność Chrystusa w Kościele.
Hitem tegorocznego Jarmarku św. Dominika okazał się cover kawałka Lady Gagi „Bad Romance”. „Wszyscy szukają, nie wiedzą czego. Odpowiedź prosta – tylko jednego. Ja mówię: love! Love, love, love. Ja mówię: love. Pogoń za szczęściem napędza życie. Środek jest jeden i wy go znacie. Ja mówię: love! Love, love, love. Ja mówię: love! Love, love, love. Głosimy miłość, której szukacie wszyscy. To nasza misja, wyzwanie. Głosimy miłość, której szukacie wszyscy. To nasza misja, wyzwanie. Ooooo, dominikanie” – śpiewali braciszkowie rytmicznie poruszając odzianymi w białe habity biodrami do piosenki obrazoburczej Lady Gagi, wywołując tym samym furorę wśród publiczności. Nagranie z występu na YouTubie obejrzało już blisko 40 tys. widzów. - relacjonuje występ Marta Brzezińska.