Terlikowski: Bóg kocha gejów!
To, że Bóg kocha gejów jest dla chrześcijanina oczywistością. Tak samo, jak to, że kocha rozwodników w kolejnych związkach, prostytutki, mężczyzn zdradzających żony i kobiety zdradzające mężów. Bóg kocha także złodziei, morderców, alkoholików, narkomanów i faryzeuszy, którzy są przekonani, że na nich żaden grzech nie ciąży, bo nie są przecież jak tamci. Miłość Boga jest przy tym tak szalona, że oddał swojego Syna w ofierze za nas, że Syn Boży umarł w straszliwych męczarniach, byle tylko wyzwolić nas z grzechu. Geja (by pozostać przy terminologii Kazimiery Szczuki, która nie jest mi bliska) i hetero, wiernego męża i dziwkarza. Alkoholika i abstynenta.