Rosja
W dniu zaprzysiężenia na czwartą kadencję prezydencką Władimir Putin wydał dekret o rozwoju społeczno-gospodarczym Rosji. Wyznaczył w nim rządowi długą listę nadzwyczaj ambitnych celów z wprowadzeniem kraju do ścisłej czołówki gospodarek świata na świecie. Generalnie chodzi o to, że Rosjanom ma się żyć dostatniej, dłużej i zdrowiej. Plan jest nierealny, ale i tak rozliczany z niego będzie nie Putin, a rząd. Jeśli są to zadania niewykonalne, dlaczego prezydent w ogóle je stawia? Pokazuje Rosjanom, że to ich dobro jest najważniejsze, a Zachodowi – że jest gotów zmienić kurs dotychczas bardzo agresywnej polityki zewnętrznej. Ale to wcale nie oznacza zwycięstwa „partii pokoju” (Kudrin, Miedwiediew, oligarchowie) nad „partią wojny” (Sieczin, Szojgu, siłowicy), czytamy na ,,Warsaw Institute''.