Marek Budzisz: Rosyjsko – izraelskie gry (z) pamięcią. A Ministerstwo Kultury i PFN śpią...
Wczoraj w Moskwie, ale również w wielu rosyjskich i europejskich miastach odbywały się uroczystości poświęcone upamiętnieniu zakończenia II wojny światowej, która według Rosjan zakończyła się 9, nie 8 maja. Agencje informowały, że w centralnych obchodach, głównymi bohaterami, oczywiście obok Władymira Władimirowicza, byli prezydent Serbii Vučić oraz premier Izraela Netanjahu. Tego pierwszego można byłoby w gruncie rzeczy pominąć, bo stanowił tło dla głównych aktorów spektaklu, aktorów, na których, w dzień po tym jak Waszyngton ogłosił wystąpienie z międzynarodowej umowy dotyczącej irańskiego programu nuklearnego, zwrócone są oczy całego świata, a przynajmniej wszystkich zainteresowanych polityką międzynarodową.