Wiadomości
Lech Wałęsa, znany z publicznych deklaracji swojej religijności, zamiast spotkania z Papieżem Franciszkiem odwiedzającym Polskę z okazji 31. Światowych Dni Młodzieży - wybrał gościnny występ przed Komitetem Obrony Demokracji 27. i 28. lipca w Bydgoszczy i w Toruniu. Zlekceważył wydarzenie, w którym uczestniczyło ponad dwa miliony ludzi, zlekceważył głowę Kościoła, a swoje działanie tłumaczył niemożnością zmiany kalendarza spotkań i zbyt późnym zaproszeniem go na uroczystości. Potrzeba wytyczania nowych ścieżek ,,kariery'' pod rękę z KOD dokładnie w czasie trwania wizyty papieskiej daje do myślenia. Zamiast bogobojnego Wałęsy, szczycącego się Matką Boską w klapie marynarki pojawia się piewca nowego porządku świata, który próbuje ustawić się ponad papieskim charyzmatem. Czy może Lech Wałęsa zapomniał, że jak trwoga - to (lepiej) do Boga, a nie do KOD-u?