Terlikowska: To państwo stygmatyzuje dzieci z in vitro
To nie Kościół stygmatyzuje dzieci poczęte metodą in vitro, tylko państwo. I jego urzędnicy. Instytucje, które gromadzą dane o każdym nowo narodzonym obywatelu, będą teraz także gromadziły i przechowywały informację o tym, w jaki sposób ów obywatel został poczęty – w sposób naturalny czy sztuczny. Sam zainteresowany będzie mógł taką informację uzyskać dopiero po osiągnięciu pełnoletności. Chyba że komuś będzie zależało, żeby takie dane wyciągnąć i wykorzystać przeciwko dziecku czy jego rodzicom. Taki scenariusz też jest możliwy. Ot, choćby dla szantażu.