Wiadomości
Polskie firmy są ewidentnie dyskryminowane przy rozdziale środków z Unii Europejskiej – i to w Polsce! Świadczą o tym fakty i liczby. Jeżeli raport Najwyższej Izby Kontroli stwierdza, że środki z dwóch funduszy unijnych przeznaczone na walkę z bezrobociem w Polsce (szkolenia, przystosowanie do nowej sytuacji zawodowej, itd.) trafiły w... 50% (!) do firm zagranicznych – to pokazuje to skalę problemu. Co ciekawe, owe zagraniczne firmy organizowały te szkolenia po czterokrotnie wyższych kosztach (sic!) niż nasze Wojewódzkie Urzędy Pracy. Aż cisną się na usta porównania ze słynnymi brygadami Marriottaczyli ekipami zagranicznych doradców, którzy na początku lat 1990 przyjeżdżali, aby uzdrowić(?) polską gospodarkę po komunizmie. Przyjeżdżali za pieniądze międzynarodowych organizacji i zagranicznych instytucji finansowych: Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, ale też UE ‒ z czego niewiele wynikało dla narodowej ekonomii, mimo płacenia olbrzymich uposażeń i diet oraz wysokich kosztó