Wiadomości
Na porządku dziennym są sytuacje tak absurdalne, że aż trudno w nie uwierzyć. Takie, jak historia Pana Mariusza... O tym, że "różowo nie jest" bez wątpienia miał już okazję przekonać się każdy, kto prowadzi lub prowadził jakąkolwiek firmę - małą czy dużą, to w zasadzie nieważne. Choć istotny jest fakt, że drobnym przedsiębiorcom bywa znacznie trudniej między innymi dlatego, że o wiele trudniej jest im utrzymać płynność finansową. A co się dzieje, gdy ta zaczyna się załamywać? Wydaje się, że w najgorszym wypadku proces wygląda tak: najpierw pojawia się zadłużenie, potem problemy z jego spłatą, a na końcu przychodzi komornik, który windykuje należność. Firma bankrutuje, zaś ex-przedsiębiorca w miarę swoich możliwości spłaca długi z własnego majątku. Lub też sprawa jest umarzana ze względu na brak możliwości windykacji. Bywa tak, że dłużnik celowo unika spłaty swoich zobowiązań - wówczas mamy do czynienia z przestępstwem i, nie ma co do tego wątpliwości, należy je ścigać z całą stanowczoś