Wiadomości
Miało to miejsce wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy zapaliłem papierosa. Pamiętam dobrze jak w siódmej klasie podstawówki, między jedną lekcją a drugą , w czasie przerwy zbieraliśmy się za szkołą z chłopakami. Był to czas pewexów, gdzie sposobem na zdobycie prestiżu, w grupie szkolnych rówieśników, było pokazanie się, w zachodnich markowych ciuchach bądź pochwalenie się nową płytą młodzieżowego zespołu. A dla udowodnienia swojej dorosłości, należało zapalić papierosa, wykonując szereg dymnych kółeczek, nie krztusząc się przy okazji. To był czas, w którym zapaliłem swojego pierwszego papierosa, w ukryciu oczywiście i wielkiej tajemnicy przed rodzicami. Było to takie młodzieńcze popalanie od czasu do czasu, dla pokazania się przed kolegami, bądź z ciekawości jak” smakuje” dana marka papierosów. Takie stałe palenie zaczęło się właściwie , kiedy skończyłem pełnoletność, które z przerwami mniejszymi lub większymi, trwało ponad 20 lat.