Wiadomości
Tekst Wrońskiego jest naprawdę mocny. Nie ma w nim częstych w jego środowisku kpin z religijności, ale jest dostrzeżenie jej autentyczności, która przeciwstawiona jest sztuczności współczesnej sztuki. „Największym współczesnym problemem sztuki w ostatnich latach jest jej "sztuczność". Artyści dawno już przekroczyli wszelkie progi estetyczne. Padły granice prowokacji. Sztuka stała się "działaniami artystycznymi" i zbiorem charakteru rytualnych póz dla wtajemniczonych. To, co się dzieje w Centrum Sztuki Współczesnej, jest autentyczne, a wyrażane w sali uczucia są prawdziwe i zrozumiałe” - podkreślił.„Filmik Markiewicza sprzed 20 lat, z nagim mężczyzną, który erotycznie ociera się o krucyfiks nikogo szczególnie w kręgach sztuki nie bulwersował. Ot, kolejna prowokacja. Znak sprzeciwu, czyli grupa modlitewna protestująca przeciwko profanacji krzyża, nadaje mu dopiero formę metafizyczną i wieloznaczną. To zdarzenie opowiada o naszych emocjach, o naszej historii, o tym, co się w Polsce posmol