Wojciech Cejrowski: Mój wpis nie był obroną wandalizmu, ale atakiem na władzę
Wojciech Cejrowski odnosi się do wczorajszego wpisu, który wywołał burzę komentarzy. „Chyba się nie rozumiemy - może to kwestia pokoleniowa. Teraz szkoły są do kitu, poczynając od podstawówki i nie uczą czym jest precyzja w wypowiedzi. Nie uczą mówić precyzyjnie, ani słuchać precyzyjnie. A potem jeszcze włączają Państwo telewizor i tam też nikt nie jest przywiązany do znaczenia własnych słów - coś tam gada na okrągło, no to gada, a my słuchamy jednym uchem, bo to bez znaczenia, że przegapimy jakieś jedno słowo - uważne słuchanie nie ma znaczenia. A ja z innego pokolenia - u nas każde słowo się liczy, bo zanim coś powiemy, czy napiszemy, to myślimy” - pisze do oburzonych jego wczorajszym komentarzem. „Wczoraj NIE napisałem, że obrzucanie ambasady jest dobre. Napisałem tylko, że obywatele mają prawo obrzucać, a policja ma OBOWIĄZEK skutecznie nie dopuścić do obrzucenia. Czy to na prawdę trzeba tłumaczyć aż tak łopatologicznie? To, że ma się do czegoś prawo nie oznacza wcale, że korzystan