Wiadomości
Choć Franciszek już na wstępie zastrzega, że nie zamierza nawracać swego rozmówcy, to jednak w trakcie spotkania odsłania przed nim swoją duszę, dzieli się nawet doświadczeniami mistycznymi i pyta się o jego wiarę, zestawiając ją z własną. W Scalfarim budzi to mechanizmy obronne: „A mówił Ojciec Święty, że nie zamierza mnie nawracać. Nie sądzę, by się to Waszej Świątobliwości powiodło”. „Tego nikt nie wie” – odpowiada Papież, i potwierdza, że nawracać go nie będzie. Spotkanie, które miało miejsce dokładnie przed tygodniem rozpoczyna się od wymiany zdań na kwestie społeczne. Franciszek zauważa, że dziś najpoważniejszym problemem jest bezrobocie młodych i samotność starców. Następnie rozmówcy powracają do treści listu, który Papież wysłał do założyciela La Repubbliki. Scalfari przytacza z niego klasyczne dla myśli chrześcijańskiej przekonanie o potrzebie dochowania wierności własnemu sumieniu. Błędnie jednak uważa je za jedno z najodważniejszych zdań, na jakie mógł się zdobyć Papież. Fra