PiS jako bolszewicy, czyli złote myśli Daniela Olbrychskiego
W rozmowie z tygodnikiem WPROST aktor powiedział o swojej partii czyli PO: "Wie pani, ile rzeczy mi się nie podoba w Polsce, którą rządzą moi przyjaciele z partii, na którą wiernie głosuję i głosować będę? A ja będę głosował, choć już mnie troszkę prawa rączka boli od trzymania za włosy, żeby nie utonęła. Momentami czuję, że już za dużo wody nabrała, za dużo sfuszerowała. Nowe autostrady do remontu, lotnisko w Modlinie do remontu. I bałagan kompletny. Niech pani zapyta panią prezydent Warszawy, gdzie są znaki informujące, jak dojechać na autostradę". Po takich słowach Donald Tusk powinien zaprosić Olbrychskiego do siebie i podziękować za tą trafną diagnozę lini politycznej.