Wiadomości
Unia od czasu do czasu co prawda przypomina sobie o świetlanych zasadach, na których została zbudowana, ale gdy jej to wygodne, równie chętnie o nich zapomina. Jednakże teraz wdraża najwyraźniej projekt edukacyjno-społeczny, który nas zaskakuje i wcale nie wszystkim się podoba. Projekt ten ogranicza umysły złą, pragmatyczną edukacją, ogranicza także swobodę słowa – oceniania zjawisk, wypowiadania opinii na temat postępowania innych ludzi, kontrolowania władz; przeciwnie, narzuca mówienie, pisanie i pokazywanie tego, co dla nas ważne i cenne w sposób wręcz omijający sedno rzeczy.