Wiadomości
Nie wykluczam, to informacja dla zawsze uważnie czytających „prawicowe portale” dziennikarzy „Gazety Wyborczej” i portalu naTemat.pl, że ta śmierć jest rzeczywiście, jak podejrzewa policja, efektem biznesowych porachunków. Ale jednocześnie nie mogę nie zauważyć, że tak się jakoś dziwnie składa, że jest to kolejna nienaturalna śmierć, jaka dotyka ekspertów czy ludzi zajmujących się katastrofą smoleńską w odmienny od aprobowanego przez Rosję i władze Polski sposób. Remigiusz Muś, Sławomir Petelicki, pirotechnik z BOR, wcześniej Eugeniusz Wróbel, a można by wymieniać jeszcze innych – częstotliwość nienaturalnych śmierci wśród ludzi zajmujących się katastrofą smoleńską skłania do pytań.