Wiadomości
Demokracja to dwa wilki i owca głosujące, kogo zjeść na obiad a wolność to uzbrojona po zęby owca, która podważa wynik głosowania. Stary dowcip, powie ktoś. I owszem, stary, ale doskonale opisujący system, w jakim przyszło nam egzystować. To my jesteśmy tymi owcami a wilki za nasze pieniądze siedzą w wygodnych fotelach i strzygą nas w najlepsze. W dodatku robią wszystko, by odebrać nam możliwość obrony, byśmy nie mogli podważyć wyniku głosowania i samemu decydować, czy chcemy być przekąską czy też może życzymy sobie zmian w jadłospisie. Przykładem takiego działania jest, m.in., prezydencki projekt nowelizacji ustawy o zgromadzeniach, który daje samorządom możliwość zakazu organizacji manifestacji, jeżeli „może ona zagrażać bezpieczeństwu publicznemu”. Co prawda dotyczy to tylko sytuacji, kiedy w jednym miejscu i czasie zostaną zgłoszone dwie lub więcej demonstracji, ale... przecież wystarczy skrzyknąć ludzi popierających władzę by zgodnie z prawem (na razie projektem prawa) zmusić ludz