Czerwcowy poranek roku czterdziestego pierwszego
Od zajęcia miasta przez Sowietów we wrześniu 1939 roku ludność, zwłaszcza polska, przechodziła gehennę. Kolejne deportacje i aresztowania, agresja ukraińskich sąsiadów, brutalna sowietyzacja dziesiątkowały Polaków i odbierały im siły. Sowieckie czystki dosięgały także Ukraińców. Nic dziwnego, że po wybuchu wojny radziecko-niemieckiej patrzono z nadzieją na zbliżające się oddziały niemiecki. Wydawało się bowiem, że już nic gorszego nie może się wydarzyć. Trzeba pamiętać, że świadomość o dokonywanych przez Niemców na ziemiach polskich zbrodniach była niewielka co było wynikiem przede wszystkim radzieckiej polityki informacyjnej ale i powszechnej wtedy w świecie nieznajomości faktów, którymi przecież Niemcy się nie chwalili, a docierającym zza okupacyjnej granicy informacjom wielu polityków i dziennikarzy nie było w stanie lub nie chciało uwierzyć. Należy też pamiętać, że informacje podawane do wiadomości ludności w ZSRR były starannie filtrowane a oficjalnie współpraca niemiecko-radzieck