Wiadomości
Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” przypomniała haniebne artykuły z pisemka „Fakty i Mity”. Dziennikarze GW przypomnieli również szczególnie bulwersującą promocję pisma, na której wystąpił morderca ks. Popiełuszki Grzegorz Piotrowski. Kotliński w komentarzu odredakcyjnym napisał wówczas: „Według strategii nakreślonej przez Białego Ojca Kościołowi jak powietrze potrzebne są zastępy męczenników, najlepiej księży lub zakonnic zgładzonych przez bezbożnych. Piotrowski wypełni tę misję jak nikt inny! Trzeba mu tylko dać wolną rękę, a on już sam włoży w nią kij bejsbolowy. Śmierć ks. Popiełuszki od 17 lat jest dla jego sutannowych braci wiecznie aktualnym tematem do kazań i niewysychającym źródłem gotówki. Ile można zarobić na pięciu, dziesięciu, stu Popiełuszkach? Wyposzczony Piotrowski narobi ich Kościołowi na pęczki”. Teraz Kotliński postanowił uderzyć w Monikę Olejnik, która przypominała, że "Fakty i Mity", wchodząc na rynek prasowy w 2000 r., zaprosiły na promocję kapitana SB Piotrowskiego