Wiadomości
W uzasadnieniu umorzenia sędzia Paweł Legawiec powtarza wersję, którą lekarze zaczęli przedstawiać w śledztwie: przecięcie jajowodów było konieczne, by zatamować krwawienie. Jednak w opinii biegłego ginekologa prof. Romualda Dębskiego mogli to zrobić bez przecinania jajowodów. Lekarze wykorzystali zatem okazję, by zapobiec kolejnej ciąży.Sędzia Legawiec tłumaczy jednak, że w ten sposób zapobiegli ''potencjalnym powikłaniom''. I usprawiedliwia sterylizację Wioletty Szwak. Dowodzi, że w przypadku wieloródek ryzyko przyszłej ciąży rośnie pięciokrotnie. - Nie można zakładać, że będzie stosowała ona skuteczne metody zapobiegania ciąży. Wynika to zdaniem sądu z braku przede wszystkim u Wioletty Szwak, a także jej partnera (...) świadomości w zakresie planowania potomstwa i ewentualnego przestrzegania zasad dotyczących tego planowania – tak Legawiec pisze o mamie małej Róży. Sędzia tłumaczy, że była to dziewiąta ciąża Wioletty Szwak, a psycholog stwierdził u niej ''poziom sprawności intelektu