Putin toczy wojnę nie tylko w Syrii. Najważniejsza jest wojna wewnętrzna...
Zaraz po reelekcji Władimir Putin zaostrza wojnę z opozycją. Od dawna jest podzielona i słaba, a jeśli coś znaczy, to tylko na szczeblu lokalnym. Tak jak w Jekaterynburgu – głową tego czwartego co do wielkości miasta w Rosji jest polityk otwarcie krytykujący Kreml i popierający Aleksieja Nawalnego. Reżim od dawna próbował pozbyć się Jewgienija Rojzmana. Bez efektu. Więc zmieniono sposób wyboru mera – mimo protestów mieszkańców. To pokazuje, że władza sięgnie po każde narzędzie, by pozbawić wpływów ostatnich, nielicznych już polityków niezależnych.