Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 229466

Brat Papieża: rezygnacja związana z „naturalnym procesem”

Wiadomości

Brat Papieża: rezygnacja związana z „naturalnym procesem”

Brat Benedykta XVI, przyznaje, że Papież rozważał abdykację od miesięcy. Według ks. Georga Ratzingera powodem był pogarszający się stan zdrowia, w tym wzrastające problemy z chodzeniem. „Wiek ciąży na nim – powiedział 89-letni kanonik kapituły katedralnej w Ratyzbonie. – W tym wieku mój brat potrzebuje więcej odpoczynku”. Jego zdaniem rezygnacja wiąże się z „naturalnym procesem”.

„Solidarność” wygrała z Agorą

Wiadomości

„Solidarność” wygrała z Agorą

Wyrok Sądu Rejonowego w Gdańsku jest jeszcze nieprawomocny. - Niemniej jednak w ustnych motywach rozstrzygnięcia przewodnicząca składu orzekającego wskazała, że proponowany aneks do umowy o pracę tytułowany przez pracodawcę „zakazem konkurencji” wedle oceny sądu jest sprzeczny z przepisami prawa pracy - podkreśla Michał Kozicki, mecenas z NSZZ „Solidarność”, który reprezentował Kramskiego.

Nasz NEWS: Kard. Nycz o abdykacji Benedykta XVI: To decyzja męska, mądra i odważna

Kościół

Nasz NEWS: Kard. Nycz o abdykacji Benedykta XVI: To decyzja męska, mądra i odważna

Abp. Celestino Migliore odczytał list Benedykta XVI, w którym Ojciec Święty zapowiedział abdykację. Następnie głos zabrał kard. Kazimierz Nycz, który stwierdził, że to sytuacja wyjątkowa, bo ostatnia taka abdykacja miała miejsce ponad 600 lat temu. Zdaniem warszawskiego metropolity, papież podejmuje w ten sposób świadomy wybór. W tej nowej sytuacji możemy jednak wiele się nauczyć. Kard. Nycz zaapelował, byśmy pamiętali, że „papież jest i będzie” do czasu konklawe, nie żegnamy go już teraz.

Milcarek dla Fronda.pl: Abdykacja to nie "koniec świata", ale możliwość przewidziana w prawie Kościoła

Wiadomości

Milcarek dla Fronda.pl: Abdykacja to nie "koniec świata", ale możliwość przewidziana w prawie Kościoła

Informacja o abdykacji Benedykta XVI to decyzja dla wszystkich zaskakująca – ponieważ niebywała w ciągu setek lat historii Kościoła. A jednak nie jest to decyzja bez precedensu - poprzednia taka decyzja Celestyna V w XIII nie oznaczała "końca świata". Chodzi więc o decyzję umieszczoną w porządku prawnym Kościoła, chociaż jako wyjście nadzwyczajne. Papież, podejmując tę decyzję, korzysta z pewnej możliwości, która jest przewidziana w prawie Kościoła. Powiedzmy sobie jasno – nie jest to gest o charakterze emocjonalno-dramatycznym. Jest to skorzystanie przez papieża z pewnej możliwości - w sytuacji gdy uznał, że osobiście nie dostaje już siłami do brania odpowiedzialności za życie Kościoła w przepisanej mu jedności i wierności.

Tekieli: Abdykacja Benedykta XVI to wezwanie do osobistego nawrócenia i całkowitego radykalizmu

Wiadomości

Tekieli: Abdykacja Benedykta XVI to wezwanie do osobistego nawrócenia i całkowitego radykalizmu

Oczywiście, pierwsza reakcja to szok. Ale pojawia się we mnie także takie odczucie, którego doświadczyłem już dwa, albo trzy razy, kiedy widziałem, że papież Benedykt XVI jest bardzo chory. I to chyba nie jest związane z jakąś jedną, konkretną chorobą – widziałem jego potworne zmęczenie i to, w jaki sposób z trudem dawał sobie radę. Nie było to tak widoczne, jak u Jana Pawła II, ale są takie komunikaty mowy ciała, które zdradzają właśnie, że człowiek jest przy jakiejś granicy, dochodzi do kresu sił. To są tylko dwa moje wrażenia, nie wiem, czy nie nakładam teraz na nie stanu szoku, jaki powoduje w nas wszystkich ta informacja, jednak wydaje mi się, że nie.

Marek Jurek dla Fronda.pl: To bardzo dramatyczny moment dla Kościoła...

Wiadomości

Marek Jurek dla Fronda.pl: To bardzo dramatyczny moment dla Kościoła...

Pierwsza reakcja to prośba „Zostań z nami” (Łk 24,29), prośba, której Zbawiciel wysłuchał. Benedykt XVI jest wielkim darem dla Kościoła. To człowiek wielkich aktów – jak przywrócenie (przez bullę Anglicanorum Coetibus) do jedności Kościoła tradycyjnych anglikanów czy przywrócenie praw tradycyjnej liturgii, ale także wielkich gestów, jak chrzest Cristiano Magdiego Allama, poświadczający w pełni uniwersalizm chrześcijaństwa. Mówię o tym, bo Ojciec Święty to nie tylko wielki teolog i nauczyciel, ale papież, który bardzo wyraźnie wpłynął na życie i historię Kościoła. W komunikacie Ojca Świętego uderza charakterystyczna dla niego skromność i prostota: „siła zarówno ciała, jak i ducha (…) w ostatnich miesiącach osłabła we mnie na tyle, że muszę uznać moją niezdolność do dobrego wykonywania powierzonej mi posługi” oraz „również w przyszłości będę chciał służyć całym sercem, całym oddanym modlitwie życiem, świętemu Kościołowi Bożemu”. Niewątpliwie to bardzo dramatyczny moment dla Kościoła, wym

Terlikowski: Módlmy się za Kościół i papiestwo!

Kościół

Terlikowski: Módlmy się za Kościół i papiestwo!

Ojciec święty zapewnia, że decyzję podjął w całkowitej wolności, i że jest świadom wszystkich konsekwencji swojej decyzji. Konsekwencji nie tylko na dziś, ale także dla przyszłej historii Kościoła. I znając wielkość tego Papieża, nie ma wątpliwości, że Benedykt XVI podjął tę decyzję po głębokim namyśle i przemodleniu sprawy, przedstawiając ją Panu na modlitwie. Jeśli podjął taką decyzję, to uznał, że jest ona najlepszą z możliwych, przede wszystkim dla Kościoła Chrystusowego.

Ks. Skrzypczak dla Fronda.pl: Chrystus z krzyża nie zstąpił, Chrystusa z krzyża zdjęto (...). Przyjmiemy i przeżyjemy to z wiarą

Wiadomości

Ks. Skrzypczak dla Fronda.pl: Chrystus z krzyża nie zstąpił, Chrystusa z krzyża zdjęto (...). Przyjmiemy i przeżyjemy to z wiarą

To szokująca wiadomość. Dotychczasowi papieże przyzwyczaili nas do tego, że Ojciec święty jest jeden w Kościele i trwa do końca na swoim stanowisku. Wiemy, że był taki moment, kiedy Paweł VI rozważał moment abdykacji. Kwestia abdykacji była także szeroko komentowana pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II. Jan Paweł II, po wielu dyskusjach i konsultacjach, podjął jednak decyzję, by – jak sam powiedział – wytrwać na krzyżu do końca. Dokonał nawet takiego porównania, mówiąc, że Chrystus z krzyża nie zstąpił, Chrystusa z krzyża zdjęto. Tak postrzegał także swoją posługę, by służyć jako Piotr ze swoją chorobą.