W Izraelu przymusowo wstrzykiwano Etiopkom niebezpieczny środek antykoncepcyjny
"Nasz Dziennik" informuje, że przypuszczenia, że taki proceder może mieć miejsce, pojawiły się po tym, jak opublikowano, że aż 57 proc. kobiet przyjmujących środek Depo-Provera to Etiopki wyznające religię żydowską, pomimo że odsetek tej społeczności w całym Izraelu jest naprawdę znikomy. Początkowo zarówno organizacja dystrybuująca leki w obozach dla uchodźców, a także samo ministerstwo zdrowia zaprzeczały, jakoby przybywające na teren Izraela kobiety tej narodowości były zmuszane do przyjmowania zastrzyków z nieznaną sobie zawartością.