Wiadomości
Minister Gowin wprost stwierdza, że nie widzi powodu, dla którego miałby wspierać złe, ideologiczne i sprzeczne z polską konstytucją projekty PO dotyczące uprawnień małżeńskich dla par gejowskich. Jego zdaniem nie ma powodów, by uznawać, że w rządzie jest miejsce tylko dla poglądów lewicowych. - A czy ministrowie, którzy promują rozwiązania progejowskie, wyłączają swoje przekonania? Chyba że są poglądy równe i równiejsze. Jak ktoś ma lewicowe, to jest bezstronnym urzędnikiem, a jak jest, nie daj Boże, chrześcijaninem, to wara mu od stanowisk rządowych... - tłumaczy dziennikarce „GW”.