Świadectwo: Zaskoczony przez Jezusa
Prowadząc niegdyś samochód po nocnym czuwaniu, na ułamek sekundy usnąłem. Wówczas poczułem, że ktoś mnie budzi i pomaga w porę skręcić kierownicą, abym znowu znalazł się na swoim pasie. Okazało się, że jestem przed wysepką na środku drogi. Wiedziałem od razu, że pomógł mi mój Anioł Stróż - mówi o. Józef Witko.