Kumpel Piotrowskiego ściągnie krzyż od Popiełuszki
Jedną z pierwszych powyborczych deklaracji Janusza Palikota była zapowiedź zdjęcia krzyża z sejmowej sali obrad.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Jedną z pierwszych powyborczych deklaracji Janusza Palikota była zapowiedź zdjęcia krzyża z sejmowej sali obrad.
„Lewicowa młodzież zbiera się w mateczniku finansjery, na Wall Street, i żąda wyższych podatków dla spasionych bankierów i burżujów we frakach. A prawicowi politycy robią, co do nich należy, to znaczy pomstują na smarkatych lewaków. Na przykład Newt Gingrich nazywa demonstrantów durnymi produktami ubocznymi kiepskiego systemu edukacji. Zaprawdę godne to i sprawiedliwie, słuszne i zbawienne, że lewica jest lewicą i walczy o równość. A prawica jest prawicą i walczy o wolność. Z tego podziału ról rodzi się rywalizacja idei, której zawdzięczamy mnóstwo dobrych rzeczy, które niegdyś nazywaliśmy postępem, zanim jeszcze to słowo wyszło z mody”- pisze Maziarski. Nie dodaje jednak przy tym, że te lewackie bajdurzenie w imię równości doprowadziło do legalizacji aborcji czy eutanazji i dało podstawę do „marszu przez instytucje” radykalnych neobolszewików, którzy o żadną wolność nigdy nie walczyli. No chyba, że o wolność do prześladowania innowierców. Mogę zrozumieć o co chodzi Maziarskiemu jednak
Instytut ma też pomagać osobom, które walczą przed sądami w takich sprawach.
Czemu Kaczyński chce się dobrać do skóry Ziobrze i Kurskiemu? - pyta tygodnik i zastanawia się dlaczego może paść na Ziobre skoro nie miał nic wspólnego z kampanią wyborczą. Jednak odpowiedzialni za kampanię politycy Adam Hofman i Tomasz Poręba są związani z Adamem Lipińskim, który walczy o wpływy z Ziobrą. Na dodatek wielu polityków PiS ma za złe Ziobrze i Kurskiemu, że w tajemnicy przed sztabem objeżdżali Polskę, promując własnych ludzi startujących z list PiS. Dowodzi to, że Ziobro i jego ludzie starali się tak wpłynąć na wyniki PiS, aby po wyborach mieć jak najsilniejszą frakcję w klubie, aby przy nadarzającej się okazji poprowadzić natarcie na prezesa?
Luteranie podkreślili, że Sejm "przypomina osobę bardzo kontrowersyjną i idee, które powinny być obce nowoczesnemu społeczeństwu". Chodzi o to, że ks. Skarga stanowczo opowiadał się za państwem jednowyznaniowym, co obecnie należy uznać za anachronizm- pisze Rzeczpospolita.
Kibice Lechii Gdańsk odmówili udziału w tym żenującym spektaklu. "Nie jesteś Polakiem - wynocha!" - głosił niezbyt autentycznie brzmiący napis na "fladze" zawieszonej przez antyrasistów na płocie historycznego stadionu Lechii. Impreza rozpoczęła sie od krótkiego meczu rozegranego przez drużyny dzieciaków. Potem w ruch poszły kamery i spraye. Po chwili niepoprawny politycznie napis pokryty został kolorową farbą, a uczestnicy happeningu udzielili kilku wywiadów i rozjechali się do domów w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.
Do początkowo pokojowej manifestacji „oburzonych” w stolicy Włoch szybko dołączyli chuligani i anarchiści. Doszło do strać z policją. 12 osób trafiło do aresztu, a 135 osób zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest ponad setka policjantów i karabinierów oraz trzydziestu demonstrantów. Prefekt Wiecznego Miasta Giuseppe Pecoraro oświadczył, że sprawcami tej "bestialskiej przemocy" było 3-4 tysiące doskonale przygotowanych wandali. Profanację potępił rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi. „Wrażliwość i uczucia wiernych zostały ciężko znieważone” - podkreślił. Oburzenie profanacją kościoła wyraził też papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kardynał Agostino Vallini. Burmistrz Wiecznego Miasta Gianni Alemanno oświadczył zaś: "wyrażam pełną solidarność z kardynałem Vallinim w reakcji na niesłychaną profanację kościoła pod wezwaniem świętych Marcelina i Piotra". „Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by agresywni manifestanci osiągnęli taki poziom bluźnierstwa i świętokradztwa” - stwierd
Rzymski spokój zakłóciły bojówki anarchistów, którzy nie cofnęli się przed atakiem kościół, gdzie zniszczono figurę Matki Boskiej i krucyfiks. Ubolewanie z tego powodu wyraził rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej ksiądz Federico Lombardi. Jego zdaniem, obrażono w ten sposób poważnie uczucia wiernych. "Czyn ten - dodał włoski jezuita - był jednym z licznych tego dnia przejawów niczym nieuzasadnionej przemocy".
Sam zawodnik, przyznający się do wiary katolickiej, twierdzi, że nie znał dokładnie planów agencji reklamowej, której nazwy nie ujawniono. Wyraził przy tym zakłopotanie z powodu wykorzystania jego wizerunku bez wiedzy o tym, co będzie zawierać ta reklama.
Czy zaskoczyło ciebie, że Roman Kotliński, poseł z Ruchu Palikota miał kontakty z SB?
- Termin liczenia ustala się tradycyjnie na środek bądź koniec października, tak, by wypadło w zwyczajną niedzielę - mówi w rozmowie z KAI ks. Wojciech Sadłoń z pallotyńskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Liczy się liczbę osób uczestniczących w Mszy św. oraz liczbę przystępujących do Komunii św. Ankiety proboszczowie przesyłają do Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. - Sposób liczenia wybierają proboszczowie, zazwyczaj liczą ministranci bądź osoby zaangażowane w życie parafii - dodaje ks. Sadłoń. Opracowane wyniki Instytut przedstawia publicznie wiosną, tym razem prawdopodobnie na przełomie maja i czerwca 2012 roku.
Zdecydowana postawa młodych Krakusów pokazała siłę i energię Kościoła. Ich pozytywne nastawienie do człowieka, udzieliło się nawet protestującym przeciwnikom katolicyzmu. Być może, dla wielu dużym zaskoczeniem jest młody Kościół, nie znany szerzej w ogólnopolskich mediach, pokazujących zazwyczaj potknięcia i błędy kapłanów czy biskupów.
Zarzuty jakie w piątek usłyszał biskup w kodeksie karnym określane są jako występek i zagrożone są karą wiezienia do jednego roku i grzywną tysiąca dolarów.
Prezes PiS podczas ostatniego posiedzenia komitetu politycznego partii ogłosił, że Mariusz Błaszczak pozostanie szefem klubu parlamentarnego, a Marek Kuchciński - wicemarszałkiem Sejmu. Według „Wprost” przeciwko tej kandydaturze wystąpił Jacek Kurski. „Chciałbym przedyskutować tę drugą sprawę i zgłosić inną kandydaturę”- powiedział. „Zgłosić pan może, dyskutować też możemy, ale ja decyzję już podjąłem” - odpowiedział stanowczo. „Nie zamierzam rezygnować z prerogatyw, jakie daje mi statut” – dodał według informacji tygodnika Kaczyński.
Nowa transseksualna posłanka partii Palikota, Anna Grodzka, wczoraj prowadziła w Szczecinie warsztaty "Oswajanie transpłciowości". Pytana o to, jak została przyjęta jako posłanka transseksualna, odpowiedziała, że dostrzega "pewne przejawy braku szacunku" w mediach i polityce. „Tadeusz Iwiński powiedział o mnie, że jestem nie całkiem kobietą” - powiedziała.