Pilot chciał zniszczyć samolot?
Amerykański dziennik „New York Times” poinformował jako pierwszy, że w momencie katastrofy w kokpicie airbusa A320 linii Germanwings, który rozbił się we Francji, znajdował się tylko jeden pilot.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Amerykański dziennik „New York Times” poinformował jako pierwszy, że w momencie katastrofy w kokpicie airbusa A320 linii Germanwings, który rozbił się we Francji, znajdował się tylko jeden pilot.
28-latek i 21-latka chcieli zawrzeć taki związek w poniedziałek po południu. Jednak w sobotę otrzymali informację, że ceremonia zostanie odwołana.
Co chwilę wyciekają informacje dotyczące „tajnych” raportów krążących gdzieś między Berlinem i Waszyngtonem w sprawie niedawnej katastrofy niemieckiego samolotu Germanwings. Na tę chwilę w roli kozła ofiarnego występuje jeden z pilotów, który miał zamknąć się w kokpicie i celowo doprowadzić do wypadku. Zastanawiające, że nie podano wersji, że pilot mógł zasłabnąć, czy mogły zawieść urządzenia, albo ktoś się pomylił. Kozioł ofiarny ma rozgrzeszyć linie lotnicze oraz funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na lotniskach. Gdyby okazało się, że zawiodła maszyna albo człowiek Lufthansa straciłaby setki milionów euro. Nadszarpnięty wizerunek i reputacja bezpiecznego przewoźnika byłaby nie do odbudowania na długie lata. Przy agresywnej konkurencji ze strony przewoźników azjatyckich (dotowanych przez rządy) mogłoby to doprowadzić do bankructwa firmy. Jeszcze gorzej, gdyby okazało się, że na pokład przedostał się zamachowiec. Spowodowałoby to już panikę na europejskich lotniskach, po
W ubiegłym roku szkolnym było ponad 400 wypadków więcej niż w roku 2012/13. Rok szkolny zamknął się liczbą 71,6 tys. takich zdarzeń. – czytamy w gazecie. Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy nie poprawiły sytuacji. Ministerialny program „Bezpieczna i przyjazna szkoła” również nie przyczynił się do zwiększenia bezpieczeństwa. Rodzice coraz częściej występują o odszkodowania w sądzie.
Chodzi o aferę kupowania głosów za wódkę. Jak informuje „Fakt” - okazuje się, że za głosy płacono również gotówką, a CBA ma na celowniku kolejnych członków łapówkarsko-wyborczej szajki. Do przekupstwa miało dochodzić m.in. w remizach strażackich czy domach strażaka, gdzie wyborców upajano alkoholem, a także wręczano im alkohol, a czasem gotówkę.
W 2014 r. wzrosła liczba wniosków do sądów o stosowanie kontroli operacyjnej - wynika z informacji Prokuratury Generalnej przedstawionej w środę w Senacie. Sądy w sumie zgodziły się na stosowanie tego typu czynności w stosunku do 5221 osób. To o 926 więcej niż w 2013 r.
Zbrodnią i hańbą nazwał Pan Prezydent Komorowski rozwiązanie WSI.
Jak mówił na antenie Polskiego Radia RDC, dobiegają końca prace zespołu, przygotowującegoplanuzupełnienia jednostek we wschodniej Polsce. Jutro ma się odbyć jedno z ostatnich spotkań zespołu, który przygotowuje rekomendację ministrowi obrony. "Pomysł dotyczy tego, by zwiększyć ukompletowanie i skuteczność działania jednostek na ścianie wschodniej" - powiedział wiceminister Mroczek.
Prof. Karol Karski, eurodeputowany PiS przedstawia bliżej sytuację, która ma aktualnie miejsce w Parlamencie Europejskim i udziela nam swojego komentarza:
Niektórzy z polityków SLD mówią, by Magdalena Ogórek jak najmniej publicznie zabierała głos. Kandydatka na prezydenta nie słucha swoich doradców i raz za razem powie coś, co nie tyle śmieszy co przeraża.
Według cytowanych przez "Bildzeitung" fragmentów, po raz ostatni piloci skontaktowali się z wieżą kontrolną o godz. 10.30, a więc pół godziny po starcie. W tym czasie samolot osiągnął tzw. wysokość przelotową. Co działo się potem? Samolot bez zezwolenia wieży kontrolnej zaczął zniżanie. Piloci w ogóle nie odpowiadali na wezwanie wieży, dlatego o 10.35 kontrolerzy uruchomili procedurę alarmową tzw. DETRESFA Distress Phase i poinformowali o tym francuskie służby poszukiwawcze i ratownicze.
Mariupol to półmilionowe miasto. Otoczone jest licznymi posterunkami ukraińskiego wojska, które jest gotowe do obrony przed rosyjską agresją.
Art. 227 Konstytucji RP przypisał Narodowemu Bankowi Polskiemu (NBP) „odpowiedzialność za wartość polskiego pieniądza”, tj. polskiego złotego oraz „wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalanie i realizowanie polityki pieniężnej”.
Tomasz Lis próbuje ratować twarz po ewidentnej wpadce, jaką było wypominanie Andrzejowi Dudzie teścia Żyda. Twierdzi, że jest filosemitą. Może i jest, choć w jego publicystyce trudno coś takiego zauważyć. Mniejsza zresztą o sympatie i antypatie naczelnego „Newsweeka”. Ciekawe jest to, że pisząc o teściu Andrzeja Dudy niechcący pokazał, jak anachroniczny jest stereotyp sympatyzującej z Żydami lewicy i nie lubiącej ich prawicy.