„Operacja Niemcow” jako przejaw współczesnej opryczniny
6–9 marca rosyjskie organy ścigania aresztowały pięć osób podejrzanych o zorganizowanie i dokonanie zabójstwa opozycyjnego polityka Borysa Niemcowa. Wszyscy aresztowani pochodzą z Kaukazu (Czeczeni oraz Ingusze), z których kilku (w tym rzekomy przywódca grupy Zaur Dadajew) służyło do niedawna w kontrolowanych przez prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa czeczeńskich strukturach siłowych. Przedstawiciele rosyjskiej prokuratury poinformowali, iż motywem działającej na własną rękę grupy miała być zemsta za obrażanie uczuć religijnych muzułmanów przez Niemcowa (m.in. w kontekście sprawy Charlie Hebdo), co wydaje się jednak wersją bardzo mało prawdopodobną.