Spięty z Lao Che porzucił Boga bo "Kościół to balon, który pękł"
Choć jego najbliżsi nadal praktykują, Spięty porzucił Boga. „Rzuciłem palenie i Kościół też/do pierwszego czasem wracam, do drugiego nie” – śpiewa w jednej z piosenek. Odszedł nie dlatego, że na Kościół się obraził: „To był balon, który był częścią systemu i w końcu pękł. To jest piętno naszej kultury” – mówi Onetowi.