Demoniczna joga. Poruszające świadectwo kobiety wyzwolonej z jogi
Agnieszkę znam osobiście, to bardzo szczera i otwarta osoba. Roześmiana długowłosa blondynka. Trzydziesto-kilku latka, mieszkanka Warszawy. Z wykształcenia jest psychologiem. Ktoś kto naoglądał się horrorów, z pewnością w tej roześmianej osobie nie dostrzegł by dzisiaj śladów dawnego zniewolenia zakończonego egzorcyzmami. Uczestniczyłyśmy razem w kilku akcjach ewangelizacyjnych, tam kilkakrotnie słyszałam jej świadectwo, rozmawiałyśmy też na ten temat. Modliłyśmy się razem. Ręczę zatem, że to o czym opowiedziała w klasztorze ojców bernardynów w Rzeszowie podczas jednej z katechez audiowizualnych, a co jest udokumentowane na portalu „Żywa wiara”, jest prawdą. To dla wielu może brzmieć jak coś zmyślonego, ale to jest prawda.