Wiadomości
- Kościół musi zacząć wychodzić do młodzieży i zachęcać ich do tego, że warto być chrześcijaninem - powiedział Carey. - Zbyt wielu ludzi nie widzi w kościele miejsca, gdzie zdarzają się wielkie rzeczy. (…) Siedzenie w zimnej ławce patrząc na tył głowy osoby przed nami, to z pewnością nie najlepsze miejsce do spotkania ciekawych ludzi, czy wysłuchiwania słów proroków – powiedział arcybiskup Lord Carey. Wśród brytyjskiego duchowieństwa panuje poczucie przegranej. Pojawiają się głosy, że albo dojdzie do nowej ewangelizacji, albo w niedługim czasie chrześcijaństwo w Wielkiej Brytanii przejdzie do historii.