Wiadomości
„Zdawałoby się, że XXI wiek to wiek rozumu i postępu, a tym samym to czas walki z tym, co naiwne, zabobonne czy wręcz głupie. Tymczasem przeraża to, co się ludziom proponuje i w co są w stanie uwierzyć” - napisał w najnowszym numerze miesięcznika Egzorcysta” Andrzej Wronka. I trudno się z nim nie zgodzić, patrząc na coraz większą popularność wróżek, bioenergoterapeutów, radiestetów, jasnowidzów i szeregu innych manipulantów, bazujących na ludzkiej wrażliwości. Wprost nie mogę pojąć, jak ludzie, którzy mienią się inteligentnymi i wykształconymi, są w stanie uwierzyć w tego typu bzdury jak wróżenie z dłoni, czy czytanie przyszłości z fusów po kawie. Ludzie, którzy jednocześnie odrzucają wiarę w Boga, jako wytwór słabej, ludzkiej wyobraźni, jako zabobon z niekłamaną powagą życzą sobie – autentyczny przykład z życia – aby ich kampania reklamowa została włączona dokładnie tego dnia o tej godzinie, bo tak im mówią zalecenia z feng shui…