Święczkowski dla Fronda.pl: Zdjęcia wytworzono przez rosyjskie służby specjalne?
Zdjęcia ofiar zrobione po katastrofie smoleńskiej są dostępne w internecie. Są porażające. Komu zależy na ich ujawnianiu?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Zdjęcia ofiar zrobione po katastrofie smoleńskiej są dostępne w internecie. Są porażające. Komu zależy na ich ujawnianiu?
Marta Brzezińska: Czy widziała już Pani wstrząsające zdjęcia z miejsca katastrofy smoleńskiej, które od jakiegoś czasu krążą po sieci? Czy ich upublicznienie nie jest dla Was, rodzin ofiar katastrofy upokarzające?
Otóż, Adam Michnik - w dużym skrócie - mówi publicznie, że w konflikcie polsko - litewskim - winne są obie strony (Skądś to znamy?) i propagując politykę miłości - bez względu na pewne sprawy. Udowadniał swoją obiektywność mówiąc i pisząc, co strona polska robi źle, a co litewska. Oczywiście z jego listą "polskich grzechów" nie zgadzam się i jest ona faktycznie graniem na rzecz przeciwnika do bramki polskiej (Redaktor powołuje się choćby właśnie na Jana Widackiego.). Jednak to moje subiektywne zdanie, które mógłbym z łatwością uzasadnić. Ponieważ jednak nie chciałbym zbyt opaśle się rozpisywać, przejdę do kwestii następnej, a mianowicie do jego krytyki strony litewskiej, która jest dość charakterystyczna. Mówił o tym w Wilnie i pisał na łamach swojego dziennika. Otóż władze litewskie są jego zdaniem winne (zresztą zgodnie z prawdą):
"Żyjemy w kraju zakazanych filmów. Tak! Tak! Tak! Żyjemy w kraju nowoczesnej cenzury, która bardzo dba o to, żeby szeroka publiczność nie zobaczyła pewnych prawd i filmów. Żeby szeroka publiczność nie dowiedziała się o życiorysach, rodzinnych koligacjach, podłościach, interesach, klikach, brudnych pieniądzach, mechanizmach władzy, słowem o naszej najnowszej historii" - pisze redaktor naczelny "Super Expressu" Sławomir Jastrzębowski.
- Handel zdjęciami ludzi po ich śmierci, ich rozpowszechniane w internecie to bazowanie na najniższych instynktach ludzkiej natury. Człowiek oprócz wspaniałych dzieł, które tworzy ma rownież swoją złą stronę. Trzeba jasno powiedzieć: pewnych rzeczy nie wypada robić? Człowiek potrzebuje szacunku również po śmierci
- Jeśli ludzie używają części ciała odpowiedzialnej za wydalanie do stosunków seksualnych, to prowadzą naprawdę niebezpieczną grę – tak mówił o homoseksualizmie dr Paul Cameron, amerykański psycholog na wczorajszym spotkaniu zorganizowanym przez Bydgoski Klub Frondy. Oczywiście gazeta.pl od razu skrytykowała wystąpienie Camerona rzucając bezsensownymi ideologicznymi hasłami. Ważne jest to, że środowisko Frondy jest coraz aktywniejsze poza stolicą kraju i prowokuje dając do myślenia.
– Minister Gowin zaproponował taką inicjatywę, aby skonsolidować, skupić wydziały gospodarcze sądów warszawskich, tak aby sprawy gospodarcze toczyły się możliwie szybko, możliwie kompetentnie, bez udręki dla zainteresowanych sądowym rozstrzygnięciem – mówił premier.
- To, co widzieliśmy wczoraj na stadionie narodowym wynika z oszczędności. Kiedyś w jednym z wywiadów kpiłem, że pan premier jest oszczędny, bo wygrywają przetargi firmy, które decydują się budować poniżej kosztów budowy. To, co się działo wczoraj jest tego przykładem. Ale nie tylko.
- Zastanawialiśmy się z ambasadorem Wielkiej Brytanii, czy nie wbiec na murawę i nie zacząć tej wody usuwać - stwierdził na antenie TVN 24 minister sprawiedliwości. - Nie ma takiej rzeczy, której PZPN nie byłby w stanie schrzanić – dodał.
Nagrodę za najlepszy komentarz po przełożeniu meczu Polska-Anglia otrzymać powiniensam premier Tuska, który stwierdził, że ten rząd jest jak Stadion Narodowy. Co prawda, premier już w marcu antycypował wczorajsze wydarzenie, ale "myślę, że jury uzna tę odpowiedź awansem". Z drugiej strony, może niech Donek pozostanie przy budowie stadionów, bo zapowiadał także budowę elektrowni atomowych. Strach pomyśleć co stałoby sie wówczas, gdyby spadł deszcz... Poza premierowskim auto-podsumowaniem obciachu na Stadionie Narodowym Portal Fronda.pl cytuje kilka wpisowych cymesów na temat "afery dachowej" zamieszczonych na gorąco na portalu społecznościowym Facebook.
- Widząc co się działo na Stadionie Narodowym cisnęło mi się do głowy, że mamy do czynienia z praktyczną realizacją Wielkiego Planu Oszczędnościowego. Najpierw oszczędzono na trawie pokrywając boisko chodnikiem a nie piłkarską murawą i nie zasunięto dachu aby nie płacić podatku od deszczu.
Spytany w środę rano w TVN24, czy zdjęcia mogą być "świadomą wrzutką Rosji wobec Polski", Gowin odpowiedział, że "na razie nie ma podstaw do tego, żeby sugerować tutaj jakiś element gry".
Trzeba przyznać, że Niebiosa nam sprzyjają. W momencie, gdy powstawał hagiograficzny obrazek "Wałęsa" autorstwa Andrzeja Wajdy, wybuchła afera Amber Gold, która z ekranizacji losów zwolennika pałowania związkowców uczyniła produkcję w stylu "Złoto dla zuchwałych". I tak, zamiast atmosfery sielskiej, anielskiej, zrobił się zwykły smród. Krzysztof Kłopotowski napisał nawet, że widzi w tym palec Boży. "Nawet na dnie największych zwątpień zawsze wierzę w ukryty porządek świata. Ujawnia się naszym oczom w okolicznościach, które można nazwać interwencją nadprzyrodzoną. W tym wypadku dostaliśmy metaforę III RP podaną nam do ust w złotej pigułce z czcią, jak komunię kłamstwa" - tłumaczył krytyk filmowy.
Innym wielkim sukcesem ekipy Donalda Tuska jest to, że wreszcie wiemy, dlaczego wybudowaliśmy najdroższy stadion w Europie (a bez bieżni). Cena ta wynikała z tego, że jest to jedyny na świecie stadiono-basen, umożliwiający także kąpiele błotne. Nigdzie więcej takiego na świecie nie ma, a Anglicy złośliwie nie chcieli tego docenić. Pewnie są z PiS-u.
"W piśmie skierowanym do Bastrykina zapytamy, czy te fotografie pochodzą z rosyjskiego śledztwa, a jeśli tak, to jakie kroki w tej sprawie zamierza podjąć rosyjska prokuratura" - powiedział we wtorek PAP rzecznik prasowy PG prok. Mateusz Martyniuk.