Żalek dla Fronda.pl: Jarosława Gowina popiera, przede wszystkim, Platforma Obywatelska
Fronda.pl: Czy Pana zdaniem PiS i Solidarna Polska bronią Jarosława Gowina?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Fronda.pl: Czy Pana zdaniem PiS i Solidarna Polska bronią Jarosława Gowina?
Sytuacja z okładką „Newsweeka” jest bardzo niebezpieczna dla Was, środowiska Frondy. Redaktorzy tygodnika zrobią teraz niewinne oczy i powiedzą o Frondzie: „To przecież są krytykanci Kościoła. My tylko powtarzamy coś, o czym doniosły media katolickie”. Mówiąc o trudnych sprawach w Kościele zawsze ryzykuje się, że włoży się argumenty w ręce przeciwnika. Zwłaszcza, jeśli porusza się tak delikatne problemy na forum absolutnie publicznym.
- Właśnie ukazał się czwarty numer „44 / Czterdzieści i Cztery”. Postanowiliśmy w jego bloku wiodącym przedstawić postać Erika Petersona - myśliciela w Polsce prawie nieznanego, konwertyty z protestantyzmu. Jest to teolog, którego za swojego mistrza uznaje Ojciec Święty Benedykt XVI. I to właśnie tekst obecnego papieża „Teologia, której poszukiwałem” otwiera bieżący numer Magazynu Apokaliptycznego. Papież pisze wprost, że działo „Traktaty teologiczne” Petersona było dla niego niezwykle ważnym wydarzeniem na drodze intelektualnej. „Czytałem go z rosnącym zaciekawieniem i wpadłem w prawdziwy zachwyt. To była teologia, której poszukiwałem” - pisze papież.
Okładka „Newsweeka” z dwoma całującymi się księżmi, pod spodem napis „Seks po bożemu. Kościół potępia gejów ale toleruje homoksięży.” Co ksiądz na to?
prof. Wojciech Polak (historyk, Uniwersytet Mikołaja Kopernika): Jest to bardzo ciekawa historia. Szwedzi w czasie wojen polsko-szwedzkich na przełomie XVII i XVIII w. dopuścili się ogromnego rabunku dzieł sztuki, archiwaliów i książek. Szwecja była wtedy biednym i zacofanym krajem, leżącym na skraju Europy i jej kultury. Co ciekawe, Szwedzi zdawali sobie jednak sprawę z rangi wartości artystycznej dzieł, które trafiały w ich ręce. Ten rabunek zaczął się już w czasie Wojny 30-letniej. Prowadzili wojnę pod hasłem "Wojna musi żywić wojnę". Rabowali żywność wśród ludności bez żadnych skrupułów, a poza tym również dobra kultury, w dodatku na olbrzymią skalę, wywożąc je na statkach do Szwecji.
Każdy nowy tydzień, a z nim kolejny numer „Newsweeka” sprawia, że w redakcji portalu Fronda.pl zastanawiamy się, czy można jeszcze bardziej przekroczyć granice dobrego smaku, granice braku rzetelności dziennikarskiej i zwykłej przyzwoitości. Po okładkach (nie mówiąc już o zawartości pisma) z całującymi się lesbijkami oraz ich adoptowanym dzieckiem albo z ukrzyżowanym Palikotem, czy przybitym do krzyża Tu-154 za każdym razem myśleliśmy, że nie da się zrobić nic bardziej obrzydliwego. Dzisiejszy numer z parą całujących się kapłanów, zaopatrzony tytyłem: „Seks po bożemu” dowodzi, że jednak można.
Sprawa Amber Gold i OLT Express to wg. posła Szczerskiego przykład na patologię państwa Polskiego pod rządami Tuska. Z tej racji Prawo i Sprawiedliwość przygotowują specjalny raport, który ma być podstawą do powołania komisji śledczej w sprawie Ammber Gold i OLT.
"Zrezygnowałem z funkcji skarbnika KNP ponieważ większość zarządu nie chciała, abym uporządkował finanse partii:, ściąganie składek i wydawanie pieniędzy. W partii dzieje się źle nie tylko w tej dziedzinie. Próbowali to nagłośnić Panowie Tomasz Godlewski i Marcin Osadowski, ale władze partii nie przejawiają żadnej ochoty do naprawy. Za to energię swoją pożytkują na dezawuowanie mojej działalności jako skarbnika i nagonkę na wyżej wymienionych. (w sprawie pana Tomasza Godlewskiego zarząd okazał się zdumiewająco sprawny odbierając możliwość prowadzenia TV NP) Z tego powodu zwracam się do każdego członka KNP i przedstawiam stan faktyczny tzw. "afery finansowej" i totalnej niemocy organizacyjnej władz partii" - czytamy w liście otwartym do prezesa Kongresu Nowej Prawicy, opublikowanym na portalu Konserwatyzm.pl.Działacz przypomina, że ustawa o partiach politycznych nakłada na KNP obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych z czego wynika bezwzględny obowiązek ewidencjonowania każdej złotówki
"Nie przyjmuję jednak założenia, że nie należy dotykać rzeczywistych grzechów i błędów Kościoła. Dziennikarz ma i prawo i obowiązek to robić. Tyle że powinien to robić z troską, a nie ze złośliwą satysfakcją, bez rozpoznania istoty sprawy, po to aby nie tyle dowieść prawdy, co obrzydzić nielubianą przez siebie instytucję" - pisze Zaremba.
"Powtarzam więc, jestem radykalnym przeciwnikiem postaw o charakterze ksenofobicznym, nacjonalistycznym i rasistowskim. Walka z postawami, których źródłem jest nienawiść do drugiego człowieka, nie ma szans powodzenia bez wsparcia państwa polskiego, które nie tylko uznaje Narodowe Odrodzenie Polski za organizację legalną, ale którego sądy przyznawały tej nacjonalistycznej organizacji rację, gdy próbowałem powstrzymać jej marsze przez Wrocław. Dlatego proszę „Gazetę Wyborczą”, aby zbudowała ogólnopolską akcję w celu delegalizacji NOP i innych podobnych organizacji" - powiedział Rafał Dutkiewicz.
– Czy nie martwi pana, że poseł Protasiewicz z uśmiechem cieszy się, jakie pan ma mądre i wyważone stanowisko? Czy nie widzi pan, że pan stanął po niewłaściwej stronie – grzmiał Hofman.
Wywiad z sędzią Milewskim robi wrażenie kuriozalne. Sędzia przekonuje, że nie był służalczy, tylko grzeszczny, i że zawsze taki jest, gdy dzwoni ktoś ważny (na przykład prezydent miasta). Milewski podkreśla także, że musiał rozmawiać. - Ale chyba pan rozumie, że kancelaria dzwoni w sprawie nietuzinkowej, która cały czas nabierała rozpędu, którą żyje cała Polska – podkreśla.
Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej na Ukrainie o sesji fotograficznej mówi: – To straszne, obraża pamięć poległych i nas samych - podaje fakt.pl.
– Skupiliśmy się na wybranych liniach autobusowych i tramwajowych, i w nich częściej pojawiali się strażnicy. Wykroczenia, jakich dopuszczają się szczególnie osoby młode w środkach komunikacji i w rejonie pętli, to przede wszystkim zakłócanie porządku, spożywanie alkoholu, zaśmiecanie i dewastacje mienia - mówi Andrzej Snopkiewicz ze Straży Miejskiej.
30-osobowa grupa mieszkańców Żywca oraz Bielska-Białej, wśród których obecny był także poseł Stanisław Pięta (PiS), wyraziła w ten sposób "uznanie" dla ostatnich dokonań polskiego wymiaru sprawiedliwości, za który odpowiada minister Gowin.