Wschodni sennik współczesny
Prześwietnym recenzentom „Demokratora” , bardzo udanej premiery sezonu, zbyt często zdarza się wrzucać do jednego worka (lub bodaj woka) pochwały wszelkiego kalibru, od skinienia głową punktującego udany zwrot akcji po laudacje, mówiące o odnowie oblicza fantastyki polskiej. Ja jednak opowiadałbym się za stopniowaniem pochwał - przekonuje Wojciech Stanisławs ki.