Terlikowski: Nie będzie rozbiorów, bo Polski i Europy nie będzie
Nasi politycy mocno mnie wzruszają. Opowieści o wchodzeniu do strefy euro, w momencie, w którym ona się właśnie rozpada, i nawet Niemcy całkiem poważnie rozważają zastąpienie waluty europejskiej marką albo wzięcie całej Europy pod swój but jest, delikatnie rzecz ujmując naiwne. Jeszcze bardziej naiwne jest przekonywanie, że projekt europejski rozwija się świetnie, i że zasady w oparciu, o które go stanowiono mają się świetnie. Tak od dawna już nie jest. Nastąpił powrót do silnych tożsamości narodowych, i nawet ostrożne Niemcy, w ogóle już tego nie ukrywają. I tylko nasi rządzący nadal snują opowieść o wspaniałych instytucjach europejskich, które dla dobra państw będą odbierać im część suwerenności. Za karę, kiedy te będą niegrzeczne.