Roman Dmowski nie był rusofilem. On Rosją głęboko gardził
Wbrew faktom Roman Dmowski przedstawiany jest jako rusofil. W rzeczywistości lider narodowej demokracji gardził Rosją i Rosjanami.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Wbrew faktom Roman Dmowski przedstawiany jest jako rusofil. W rzeczywistości lider narodowej demokracji gardził Rosją i Rosjanami.
Przy okazji kłamliwych, antypolskich wypowiedzi prezydenta Rosji, Władimira Putina, warto przypomnieć ten filmik znaleziony w sieci. Putin powtórzył to, co rosyjscy dziennikarze i historycy mówią od lat.
Rosja za rządów Władimira Putina znowu zaskakuje. W stolicy w tym roku przed sylwestrem nie spadł śnieg. Postanowiono go zatem… przywieźć.
Wiceszef resortu spraw zagranicznych Paweł Jabłoński przekonywał widzów TVN, jak silnie Władimir Putin szkaluje Polskę. Na antenie programu Konrada Piaseckiego w TVN24 Jabłoński pokazał wycinek niemieckiej polskojęzycznej gazety z czasów okupacji w grudniu 1939 roku. Opisywano tam z dumą, jak Józef Stalin dziękował Adolfowi Hitlerowi za życzenia i podkreślanie przyjaźni między III Rzeszą a Sowietami.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa odniosła się do wezwania przez Polskę ambasadora Rosji do polskiego MSZ. Stwierdziła, że to zwykła próba "odwrócenia sytuacji na swoją korzyść" przez Polaków.
1. W ciągu ostatniego tygodnia prezydent Rosji Władimir Putin aż pięciokrotnie wspominał o roli Polski tuż przed wybuchem II wojny światowej, na różnych spotkaniach w Moskwie, nawet takich nie związanych z polityką zagraniczną.
Nie mam wyrobionego zdania, czy to dobrze czy źle, że w ramach trwającej wymiany więźniów wojennych i niewojennych, Ukraina wydaje Rosji / separatystom m. in. tzw. Berkutowców. Ale wydaje mi się, że przyjmując ich jako swoich, Rosja w dorozumiany sposób przyznaje, że strzelanie z ostrej amunicji na Majdanie miało miejsce na zlecenie Putina, a Janukowycz był kremlowskim namiestnikiem.
Prezydent południowego ukraińskiego miasta Chersonia Wołodymyr Mykołajenko wraz z 33 radnymi miasta ostro odpowiedzieli Władimirowi Putinowi na jego roszczenia terytorialne dotyczące południowych i południowo-wschodnich terytoriów Ukrainy, które w schorowanej wyobraźni gospodarza Kremla są „odwiecznymi rosyjskimi terytoriami”. W oświadczeniu opublikowanym na serwisie internetowym rady miasta mer Chersonia zaznaczył, że „odwieczne rosyjskie ziemie” to są bagniska w pobliżu Moskwy, a reszta terytoriów, zostały uzyskane poprzez podstępność i zwierzęce okrucieństwo.
Prezydent USA nie zwlekał i podpisał ustawę o budżecie Pentagonu na 2020 roku. Z dwóch powodów budżet ten musi niepokoić Kreml. Po pierwsze, z racji na rekordową wielkość. Po drugie, zawiera sankcje wobec firm budujących Nord Stream 2 i Turkish Stream. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Budowa Nord Stream 2 stanęła – choć do końca zostało mniej niż 10 proc. długości gazociągu do położenia. Rosja musi znaleźć teraz alternatywne rozwiązanie problemu: jak dokończyć projekt bez udziału zachodnich wykonawców?
Postawione w tytule pytanie jest w istocie kluczem dla oceny sytuacji w naszym regionie w perspektywie najbliższego dziesięciolecia. Jeśli bowiem prawdziwe są oceny niektórych ośrodków analitycznych, takich jak renomowany sztokholmski SIPRI, w świetle których wydatki militarne Federacji Rosyjskiej w 2018 roku wyniosły około 60 mld dolarów, to w gruncie rzeczy nie ma się czego obawiać. Z budżetem wojskowym na tym poziomie Rosja sytuowałaby się w grupie co najwyżej światowych średniaków, państw takich jak Francja, Wielka Brytania czy Arabia Saudyjska, którym daleko do wojskowego potencjału Stanów Zjednoczonych czy wzrastających potęg takich jak Indie i Chiny.
- Ostatni rok dla zwykłego Rosjanina był trudny, obniżył się poziom życia. Dlatego prezydent Władimir Putin chciał dać im "słodki cukierek", dodać pewności ich wielkiego zwycięstwa w II wojnie. Powiedział to, co chce usłyszeć zwykły obywatel - mówił historyk prof. Nikołaj Iwanow.
Dlaczego prezydent Rosji Władimir Putin ostro atakuje Polskę, kłamiąc na temat roli Polaków w przededniu i w czasie II wojny światowej? Według rosyjskiego historyka prof. Nikołaja Iwanowa to próba podreperowania samopoczucia obywateli Federacji Rosyjskiej po dość trudnym 2019 roku.
Bardzo dobrze się stało, że wezwanego do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ambasadora Federacji Rosyjskiej nie przyjął ani szef, ani wiceszef tego resortu, ale urzędnik średniego szczebla.
- Bardzo się obawiam, że słowa Władimira Putina o Polsce są zapowiedzią daleko idących i drastycznych kroków – mówił w PR24 marszałek senior i były szef MON, Antoni Macierewicz.
„Rosjanie mówią, że Polska jest dla nich nieważna. Gdyby była nieważna, to nie ustaliliby swojego święta narodowego w dniu wyparcia Polaków z Kremla. To pokazuje, jak ogromny mają kompleks Polski” - mówił publicysta i reżyser Maciej Pawlicki, odnosząc się do skandalicznych słów prezydenta Rosji Władimira Putina, który dawnego ambasadora Polski w Berlinie Józefa Lipskiego nazwał „bydlakiem i antysemicką świnią”.