Papież przestrzega dyplomatów watykańskich przed karierowiczostwem i śmiesznością
„A ta wolność od ambicji czy celów osobistych jest dla mnie bardzo ważna! – oznajmił Ojciec Święty. – Karierowiczostwo to trąd! Naprawdę trąd! Bardzo proszę, żadnego karierowiczostwa! Dlatego będziecie musieli być gotowi włączyć każdą waszą wizję Kościoła, choć macie do niej prawo, każdą osobistą ideę czy osąd w perspektywę Piotra i jego szczególnej misji w służbie komunii i jedności owczarni Chrystusowej, jego miłości pasterskiej, która obejmuje cały świat. Niech będzie ona, również przez działalność papieskich przedstawicielstw, obecna przede wszystkim w tych miejscach, często zapomnianych, gdzie większe są potrzeby Kościoła i ludzkości. Jednym słowem, posługa, do której się przygotowujecie – bo wy przygotowujecie się nie do zawodu, ale do posługi! – wymaga od was wyjścia poza siebie samych, oderwania od siebie. A można je osiągnąć jedynie przez intensywną drogę duchową oraz poważne skupienie życia na tajemnicy miłości Boga i nieprzeniknionym planie Jego powołania”.Franciszek zwrócił