W Mediolanie chronią dzieci przed gender
Rada włoskiego regionu Lombardia uchwaliła apel wzywający do usunięcia ze szkolnych bibliotek książek promujących gender. W dokumencie podkreślono, że ideologia ta jest niebezpieczna dla dzieci.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Rada włoskiego regionu Lombardia uchwaliła apel wzywający do usunięcia ze szkolnych bibliotek książek promujących gender. W dokumencie podkreślono, że ideologia ta jest niebezpieczna dla dzieci.
27-letni Kevin McCalmley (obecnie legitymujący się dokumentami na imię i nazwisko Fay Purdham i podający się za kobietę) szuka obecnie surrogatki, która urodzi jej/mu dziecko, które poczęte zostanie z jego spermy, która pobrana została jeszcze przed procedurą „zmiany płci”. Obecnie rozpoczął zbieranie na ten cel 100 tysięcy funtów na jednym z portali crowd-foundingowych.
Nie mam ochoty zagłębiać się w szczegóły dotyczące seksu analnego, o którym Monika Olejnik mówiła w rozmowie z ks. Dariuszem Oko, że dopuszcza go moja żona. Nie zamierzam jednak przepuścić kłamstw, których dopuściła się dziennikarka. I nie chodzi nawet o to, że wyciera sobie ona gębę moją żoną, ale przede wszystkim o to, że przypisuje jej poglądy, których ona nigdy nie wypowiedziała, i które być może są marzeniami dziennikarki TVN24, ale na pewno nie są poglądami normalnego katolika.
Szok, jaki wywołały – wyrwane z kontekstu całej rozmowy i pozbawione odniesienia do jej treści – słowa o tym, co wolno w małżeństwie – więcej mówi o współczesnej kulturze niż setki artykułów. Oto okazało się, że dla wielu z komentatorów niemożliwe jest dostrzeżenie w miłości seksualnej i małżeńskiej piękna, a jedynym kontekstem, w jakim są w stanie rozmawiać o seksie, jest poziom seks shopu czy pornografii.
Msza z udziałem dzieci to nie lada wyzwanie. Okiełznać zgromadzoną przed ołtarzem „młodzież”, przygotować ciekawe kazanie, tak żeby dzieci się nie nudziły. Do tego schola, modlitwa wiernych. I jakoś czas zleci. Raz fajniej, raz mniej fajnie. Ale to tylko godzina. I wszyscy odetchną z ulgą. I ksiądz, i dzieci, i rodzice.
Zmarł 2. października Stanisław Kociołek. Działacz komunistyczny, wicepremier Polski, poseł na Sejm w PRL, ambasador m.in. w ZSRR. Najprawdopodobniej to on wydał zgodę na strzelanie do robotników na Wybrzeżu. Kociołek miał zgodzić się na dyspozycje gen. Grzegorz Korczyńskiego: "Pierwszy strzał w górę, drugi pod nogi, trzeci na wprost".
Zwolennikom zabijania dzieci wydaje się, że wszyscy popierają ich mordercze zapędy. W związku z tym parlamentarzystka Terri Butler zarzuciła obrońcy życia, że zachęca do mordowania aborcjonistów, a posłuszny Minister ds. Imigracji postanowił wydalić go z kraju.
Wyborcza nie może znieść prawdy o dewiacjach, dlatego straszy "językiem nienawiści".
Japońscy naukowcy są coraz bliżej wyprodukowana pigułki antykoncepcyjnej dla mężczyzn. Środek ma wpływać na komórki wytwarzające nasienie.
Spotkanie wyborcze Carly Fioriny zostało zakłócone przez ludzi związanych z organizacją zarabiającą aborcji. Kandydatka na prezydenta USA weszła im w drogę, gdy nagłaśniała sprawę taśm pokazujących handel tkankami dzieci poczętych.
Rodzice ujawnili wspaniały film z życia ich dziecka... które zmarło wskutek poronienia w 18 tygodniu ciąży.
- Klinika w Las Vegas za słoną opłatą oferuje włoskim gejom dzieci z probówki, surogatkę, wybór matki i obejście zabraniającego takich praktyk włoskiego prawa. - informuje "Rzeczpospolita".
„Najlepiej choć trochę popraktykować, zanim się wpisze w globalne ideologie (…) A przecież chodzi o coś więcej niż walka z zewnętrznym światem. W prawdziwym macierzyństwie tak naprawdę chodzi o dziecko – pisze Szczepkowska w „Rzeczpospolitej”. Aktorka opisuje swoją dyskusję w studiu telewizyjnym na temat konwencji antyprzemocowej. Jako przeciwniczka tego dokumentu była jedyna. „Awantura zaczęła narastać, a ja jako wróg zostałam też zaatakowana za pomocą odwołania do motywu „niezależności kobiet". Nie zwracając najmniejszej uwagi na to, że mówią do kobiety całkiem niezależnej, uczestniczki programu wytykały mi ciasnotę umysłu i propagowanie niewolnictwa. Na szczęście ujęła się za mną dziennikarka prowadząca program i powiedziała, że przecież to ja właśnie, wychowując dzieci, jednocześnie robiłam karierę i byłam kobietą sukcesu. Uśmiechając się do mnie przyjaźnie, zapytała: no i co, żałuje pani? Odpowiedziałam jej natychmiast i właściwie bez namysłu – tak, żałuję”.
Nie, nie jestem i zapewne nigdy nie będę kapłanem. Kocham moje świeckie, małżeńskie i ojcowskie powołanie i nie mam ochoty nic zmieniać. Ale, gdy przeczytałem wywiad z niedawno zmarłym kapłanem w „Naszym Dzienniku” poczułem, że przynajmniej jedno ze zdań poświęconych kapłaństwu można i trzeba przyłożyć także do naszego życia małżeńskiego, a także rodzinnego.