Rodzina
Odział położniczy kojarzy się z życiem i radością. To tu dzieci są przyjmowane. Niejednej mamie czy niejednemu tacie na widok nowo narodzonego dziecka łza wzruszenia się wtedy zakręci w oku. Ale bywa, że oddział ten kojarzy się ze śmiercią, a łzy radości zastąpione zostają łzami bólu i rozpaczy. Poronienie, poród martwego dziecka, niezdolnego do życia lub obarczonego wadami letalnymi to także codzienność oddziałów położniczych. Innego podejścia i traktowania wymaga kobieta roniąca, innego – matka śmiertelnie chorego dziecka. Obie – nie ulega żadnej wątpliwości – potrzebują szczególnej uwagi, niezwykłej delikatności, szacunku i empatii. A także zrozumienia dla bólu i rozpaczy, które przeżywają. Bo oto stanęły w obliczu straty. Ich dziecko, na które czekały, nie żyje. I nie ma znaczenia czy to 8, 12 czy 38 tydzień ciąży. Na nic zdadzą się wątpliwe pocieszenia, które usłyszała niejedna roniąca kobieta, że to przecież nic takiego, że może lepiej niż gdyby miała urodzić chore dziecko, że to