Terlikowski: Wolne związki, Kalisz i kobiety jak materace
Nie będę relacjonował szczegółowo dyskusji między rodzicami małego chłopca. Poziom argumentów Ryszarda Kalisza pokazuje, że ten mężczyzna nie wyrósł z poziomu chłopaczka, i że jest żenadą, że kogoś o takim poziomie nieodpowiedzialności za innych nadal zaprasza się do mediów i traktuje jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie. Facet, który zostawia matkę swojego dziecka i opowiada o niej takie rzeczy jest chłystkiem, a nie dojrzałym mężczyzną. Nie zamierzam także komentować zachowań pani Pietrusińskiej, bo rozumiem, że zraniona kobieta niekoniecznie kontroluje swoje reakcje, i nie zawsze bierze pod uwagę, że opowiadając pewne rzeczy krzywdzi także swoje dziecko (nie mówiąc już o sobie samej).