Genderyzm ogłupia! Magierowski w akcji
Marek Magierowski pokazał, że to właśnie kraje, które zajmują czołowie miejsca w rankingu Global Gender Gap” odnotowały największe spadki w istotnych kategoriach edukacyjnego rankingu PISA.
Kategoria
Podkategoria: Rodzina
Marek Magierowski pokazał, że to właśnie kraje, które zajmują czołowie miejsca w rankingu Global Gender Gap” odnotowały największe spadki w istotnych kategoriach edukacyjnego rankingu PISA.
Ustawa – przygotowana wspólnie przez socjalistów i część konserwatywnej opozycji – została przyjęta głosami 268 deputowanych, przeciw było 138, 79 wstrzymało się od głosu. Projekt kar dla klientów prostytutek ma uderzyć przede wszystkim w organizacje przestępcze, które przemycają kobiety do Francji. Obecnie szacuje się, że prawie 90 procent francuskich prostytutek to cudzoziemki, które padły ofiarą organizacji przestępczych.
Z badania, które na zlecenie „Gazety Wyborczej” i HBO przeprowadziła TNS Polska, wynika, że Polacy mają średnio sześć bliskich osób - członków rodziny i przyjaciół. Największą więź czujemy ze współmałżonkiem lub z partnerem/ką (65 proc.), a także z dziećmi (51 proc.), matką (35 proc.) i rodzeństwem (36 proc.). Tylko 16 proc. wskazało jako osobę bliską ojca. Na ważne tematy rozmawiamy przede wszystkim z małżonkami i partnerami (62 proc.), dziećmi (32 proc.), matką (27 proc.), rodzeństwem (24 proc.). I znów jedynie dla 10 proc. badanych partnerem do ważnych rozmów jest ojciec.
Uczestnicy demonstracji nieśli transparenty na których wypisano min.: "Chcemy rodziny z mamą i tatą” i“Chrońmy przyszłe pokolenia”.
Adopcyjny ojciec był skazany w 2004 roku za molestowanie 5-letniej córki swoich sąsiadów, a także podejrzewano go o gwałcenie nastolatki. Sąd jednak uznał, że nie stanowi to przeszkody, by mężczyzna adoptował swojego dziesięcioletniego pasierba, którego matka zmarła. Jego biologiczny ojciec wydał zgodę na taki akt.
U podstaw debaty nad edukacją seksualną i jej koniecznością, leży dokument (jak najbardziej poważny) wydany w sierpniu 2002 roku przez Światową Organizację Zdrowia, a noszący tytuł „Deklaracja Praw Seksualnych”. To w nim zawarte są wszystkie niemal idiotyczne postulaty feministek i rozmaitej maści genderystów, z prawem do masturbacji (tak, tak) i lekcji o niej włącznie. I nie jest to niesmaczny żart portalu Fronda.pl. Taki dokument istnieje naprawdę, i warto go w całości przeczytać. A ja – ale wcale nie tak często – pozwolę sobie tylko, od czasu do czasu, wrzucić kilka słów komentarza.
Fronda.pl: Po co w ogóle ten cały NPR? Nie dałoby się żyć bez tego?
Katolickie środki nie powinny służyć do unikania katolickich celów. Tak najkrócej podsumować można i trzeba dyskusję o NPR i mentalności antykoncepcyjnej. Tak, NPR jest dopuszczalny przez Kościół, tak mamy prawo używać rozumu także w dziedzinie płodności, ale... wszystko to powinno dokonywać się w świadomości tego, że jednym z dwóch kluczowych celów małżeństwa jest płodność. Płodność, a nie jej unikanie. I dopiero z tej perspektywy można i należy patrzeć na NPR. Jest on dopuszczalny, ale raczej jako pewien wyjątek, niż jako reguła mająca określać życie. Istnieje też niebezpieczeństwo i z nim także trzeba się nieustannie liczyć, że małżonkowie stosujący NPR zaczną go traktować jak katolicką antykoncepcję.
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Jesteś „pięć minut" starsza ode mnie, a masz już troje dzieci. Ja Cię podziwiam, ale większość ludzi w naszym wieku (i nie tylko) złapałaby się z przerażeniem za głowę, a później zaczęłaby się nad Tobą użalać, że nie umiesz się zabezpieczać. Spotykasz się z takimi reakcjami?
Zaniedbywanemu przez matkę chłopcu pozwolono oglądać pornografię już w wieku dziewięciu lat, jako dziesięciolatek był on od niej uzależniony. A potem postanowił urzeczywistnić obrazy z internetu w świecie realnym. - On chciał odegrać na dziewczynce fantacje, jakie zobaczył w interneecie, obrazy z ekstremalnej pornografii – podkreślił sędzia. Chłopiec, jak ustalił sąd, przynajmniej raz był także świadkiem seksu, jaki jego matka uprawiała z konkubentem.
Takie dane przynosi raport TNS OBOP, który powstał na zamówienie rzecznika praw dziecka. Wynika z niego, że ponad połowa Polaków akceptuje klapsy, a ponad jedna trzecia tzw. lanie dzieci. Co trzeci badany uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą. Zdaniem rzecznika praw dziecka stanowi to problem, z którym będzie on walczył.
„Wenus w futrze”, choć na scenie mamy tylko swoje aktorów, a rzecz dzieje się w teatrze, trzyma w napięciu cały czas. Polański umiejętnie żongluje klimatem, przechodząc od silnego napięcia erotycznego, które aż wylewa się z ekranu do momentów żartu, które skutecznie rozładowują atmosferę. Grze aktorskiej też nie sposób nic zarzucić. Zarówno Emmanuelle Seigner jak i Mathieu Amalrica są absolutnie niepowtarzalni. I budują niezwykłą atmosferę.
Teściowe (teściowie rzadziej) stały się bohaterami dziesiątek dowcipów, tych mniej i bardziej śmiesznych, czasem okrutnych. O rodzicach małżonków krąży mnóstwo stereotypów, często bardzo krzywdzących, ale... Czy aby nie ma w nich choćby ziarnka prawdy?
A to oznacza, że już za chwilę może nas nie mieć kto leczyć. Według prof. Jerzego Polańskiego mamy obecnie drugą falę lekarzy wyjeżdżających na stałe za granicę. Pierwsza miała miejsce po tym jak w 1 maja 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Lekarze wyjeżdżali, by lepiej zarabiać i pracować w lepszych warunkach. - Dzisiaj młodzi lekarze znowu emigrują, a najbardziej niepokojące jest to, że wyjeżdżają najlepsi, ci którzy są znakomicie wykształceni i znają kilka języków - podkreślił wiceprezes PTL.
Podczas spotkania zaprezentowano również dane, z których wynika, że dwadzieścia procent z dzieci pochodzących z in vitro rodzi się w Chinach. A z pięciu milionów, które urodziło się od początku stosowania tej procedury, aż jedna trzecia urodziła się w ciągu ostatnich sześciu lat. Wszystko to oznacza, zdaniem badaczy, że procedura ta weszła już do medycznego mainstreamu.