Do roboty, do roboty, zakażmy wspólnie in vitro
Rząd ma więc dwa miesiące na przynajmniej przygotowanie rządowego projektu regulacji w sprawie zapłodnienia in vitro. Raczej nie wystarczy tu projekt programu zdrowotnego nie reguluje on bowiem kluczowych dla prawa kwestii statusu moralnego i prawnego ludzi na najwcześniejszym etapie ich rozwoju. A bez tego trudno mówić o jakichkolwiek całościowych uregulowaniach bioetycznych.