Słynna Niemka powątpiewa, czy kobiety same decydują o aborcji z powodu Downa. Kto za tym stoi?
W swojej niedawno wydanej książce „Mój szklany brzuch” Hey opisuje doświadczenia, które doprowadziły do tego, że w 1998 pozwoliła na abortowanie dziecka z syndromem Downa. – Nie chciałam aborcji – mówi teraz zapytana o książkę przez „Frankfurter Allgemeinen Sonntagszeitung”. Początkowo chciała przyjąć dziecko „takim, jakim jest”. Miała wówczas 46 lat i uświadomiła sobie, że chodzi o ciążę wysokiego ryzyka. Odmówiła jednak przeprowadzenia badania wód płodowych, „ponieważ wiedziała, że na podstawie takich badań identyfikowany jest syndrom Downa”. O upośledzeniu dziecka dowiedziała się jednak z badań przezierności karkowej poprzez USG.