Norman Davies mówi o Polsce tak, jakby jej w ogóle nie rozumiał. Zaczarowana retoryka polskiego flirtu z władzą!
Wczoraj Norman Davies został uhonorowany Orderem Orła Białego. Później wziął udział w prezydenckim marszu "Razem dla Niepodległej" i powiedział: - Ta inicjatywa to bardzo zdrowy pomysł. Jakby poprzestał na tym sformułowaniu wszystko byłoby dobrze. Ale niestety to nie wystarczyło, bo trzeba również zaatakować tych, którzy są po przeciwnej stronie niż oficjalny organ władzy państwowej. I zaczyna. Zdaniem prof. Daviesa mówienie o "dwóch Polskach" to tylko retoryka. - Z tego, co widzę, jest jeden naród, w którym są różne poglądy, ale nie ma podziału na pół. Jest tylko jeden element, który wojuje i otwarcie atakuje ten obecny porządek - mówił w "Poranku Radia TOK FM". Przyznał przy tym, że w Polsce istnieje bardzo duża grupa kontestująca: - Awantury to nic nowego. Na całym świecie zawsze jest margines, różne agresywne grupy; ludzie, którzy prawie zawodowo dołączają się do każdego manifestu. W Polsce jednak grupa, która nie zgadza się z obecnym porządkiem demokratycznym, to 25-30 procent, ba