Bugaj dla fronda.pl: Wałęsa prowadzi politykę, przy pomocy skóry, a nie mózgu
- Był taki czas, że byłem bardzo blisko Lecha Wałęsy. Uczestniczyłem w latach 1980-81 w prawie Komisjach Krajowych, brałem udział w negocjacjach z rządem, obserwowałem go po stanie wojennym, przy okrągłym stole. On odegrał w gruncie rzeczy pozytywną rolę, ale ona kończy się gdy został prezydentem. Pozostawia wtedy ludzi, robotników, którzy go wynieśli w górę. Nie podejmuje wtedy właściwie żadnej sprawy, która jest dla nich ważna.