Tymoszenko, bojkot i strach na salonach
Panom (i paniom) politykom europejskim należałoby być może przypomnieć, że Julia Tymoszenko została skazana PRAWOMOCNYM wyrokiem NIEZAWISŁEGO sądu za defraudację i spowodowanie potężnych strat w przedsiębiorstwie Naftohaz Ukrainy. Odnoszę dziwne wrażenie, że ci, którzy najgłośniej krzyczą mają najwięcej ciemnych sprawek na sumieniu i obawiają się, że mogą podzielić los pięknej i byłej pani premier. Tym, co ich najbardziej rozwściecza nie jest rzekome pobicie więźniarki ale to, że polityk tak wysokiego szczebla w ogóle trafiła za kraty. Nie żaden słup czy kozioł ofiarny ale szefowa rządu. To przecież nie do pomyślenia, takich rzeczy w cywilizowanym świecie się nie praktykuje...