Jajolog: Nawracam naród na jaja
Aneta Augustyn: Nawraca pan naród na jaja?Prof. Tadeusz Trziszka*: Nawracam, bo z jajami u nas nie najlepiej. Na Polaka nie przypada nawet jedna sztuka dziennie. Na Wielkanoc jajo ma swoje pięć minut, ale i tak nam to statystyk nie poprawia . Jemy ledwie 200 jaj rocznie, dwa razy mniej niż Japończycy czy Chińczycy.Po co nam więcej?- Bo to najlepsze naturalne źródło bioaktywnych składników.Nie ma w naturze drugiego produktu, w którym jest tyle potencjału. Jeśli zapłodnione jajo przez 21 dni będziemy podgrzewać w temperaturze 40 stopni, wykluje się pisklę z układem nerwowym, kostnym, krwionośnym, immunologicznym, itd. Czyli wystarczyło dodać energię cieplną, żeby powstało nowe życie. Bo w jaju jest wszystko, co potrzebne do jego stworzenia: precyzyjnie zaplanowany komplet białek, kwasów tłuszczowych, witamin, związków mineralnych, wszystko w idealnych proporcjach.Dwie sztuki dziennie pokrywają nam całkowite zapotrzebowanie na cholinę, która chroni wątrobę, oraz na aminokwasy potrzebne do