Wiadomości
„Jaka jest różnica między Jarosławem Kaczyńskim, który doprowadził do katastrofy smoleńskiej, ma na sumieniu dziewięćdziesiąt kilka osób, a Piotrowskim, który zabił jednego Popiełuszkę?” - pytał niedawno w Radio Zet Palikot. Prowadząca wywiad Monika Olejnik odpowiedziała, że za te słowa Kaczyński powinien podać Palikota do sądu. Słyszeliście Państwo o tej rozmowie? Jeszcze kilka miesięcy temu byłaby ona na czołówce wszystkich dzienników, publicyści pisaliby o „przekraczaniu granic” posła z Biłograja zaś w wieczornych programach telewizyjnych politycy kłóciliby się o jego zachowanie. Jednak od czasu odfrunięcia Palikota z PO, poseł przestał być potrzebny mediom do nawalania Kaczyńskich. Miejsce celebryty zajęli zresztą szybko inni harcownicy. Palikot musiał czuć się jak gwiazda boysbandów, która z dnia na dzień zostaje wymieniona na nowszy model. Były wydawca „Ozonu” myślał, że tłuszcza spod Pałacu Prezydenckiego zapewni mu rolę polskiego Zapatero zaś media nadal będą zachwycały się nad